Silvia zmarł po podaniu trzech środków w więzieniu stanowym na Florydzie w pobliżu Starke.
– Przykro mi, że to wszystko się wydarzyło. To był wypadek. Nigdy nie chciałem jej skrzywdzić – mówił mężczyzna w ostatnim słowie.
Silvia został skazany za zabójstwo pierwszego stopnia i usiłowanie zabójstwa w związku z atakiem z 2006 roku. Według akt sądowych pojechał do domu w rejonie Orlando, gdzie od dwóch miesięcy mieszkała Patricia Silvia, z którą przebywał w separacji. Po nieudanej próbie pojednania wyjął z samochodu strzelbę, zastrzelił żonę i zranił jej matkę, Betty Woodard.
– Nic, co wydarzy się dzisiaj, nie może zwrócić nam tych skradzionych lat. Żadna egzekucja nie odda Patricii jej dzieciom, ani nie pozwoli jej poznać wnuków, o których marzyła. Ale dzisiaj możemy pamiętać, że życie Patricii było czymś więcej, niż straszliwy czyn, który je zakończył – wyznała po egzekucji siostra ofiary, Pamela Wyatt.
Silvia został po raz pierwszy skazany na śmierć w 2008 roku. Choć później przyznano mu możliwość ponownego postępowania dotyczącego wymiaru kary, Sąd Najwyższy Florydy w 2018 r. przywrócił wyrok śmierci.
Według AP Floryda pod rządami republikańskiego gubernatora Rona DeSantisa przeprowadziła w tym roku 13 z łącznej liczby 23 egzekucji w USA. W lipcu jako pierwszy stan od blisko dekady straciła dwóch więźniów jednego dnia. W 2025 r. na Florydzie przeprowadzono rekordową od przywrócenia kary śmierci w 1976 r., liczbę 19 egzekucji spośród 47 w całych USA.
Kolejne dwie zaplanowano na wrzesień. 1 września ma zostać stracony 74-letni Harold Gene Lucas, skazany za zastrzelenie 16-latki, która odrzuciła jego zaloty. 10 września wyrok śmierci zostanie wykonany na 72-letnim Danielo Owen Conahanie Jr., za porwanie i uduszenie mężczyzny. Śledczy podejrzewają go także o podobne zabójstwa w latach 90.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

