Wrocławianin grał w Cancun dzięki tzw. dzikiej karcie, był rozstawiony z numerem trzecim.
Po zwycięstwie w całej imprezie awansuje z 69. na 46. miejsce na liście ATP.
Tenisista niegdyś klasyfikowany w czołowej dziesiątce rankingu rzadko występuje w turniejach rangi challenger, ale w tym roku zdarzyło się to już kilka razy.
Na początku marca przegrał w swoim inauguracyjnym pojedynku w Cap Cana na Dominikanie, a w tym samym miesiącu dotarł do (przegranego) finału we włoskim Cagliari.
Tydzień temu Hurkacz odpadł w drugiej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Cincinnati.
Rywalizacja w Cancun była dla niego m.in. formą przygotowania do wielkoszlemowego US Open w Nowym Jorku.
Wynik finału:
Hubert Hurkacz (Polska, 3) - Sebastian Baez (Argentyna, 1) 4:6, 6:0, 6:3. (PAP)

