Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
poniedziałek, 24 sierpnia 2026 15:50
Reklama KD Market

Thomas Szymanski oskarżony o grożenie śmiercią policjantom

Thomas R. Szymanski z Genoa w powiecie DeKalb został oskarżony po tym, jak miał grozić śmiercią policjantom interweniującym w związku z jego konfliktem z sąsiadem. Funkcjonariusze dwukrotnie w ciągu jednego dnia byli wzywani pod jego adres. Podczas drugiej interwencji mężczyzna miał zagrozić, że zabije policjantów, jeśli wejdą do jego domu.
Thomas Szymanski oskarżony o grożenie śmiercią policjantom

Autor: DeKalb Police Department/Facebook

51-letni Thomas R. Szymanski został oskarżony 18 sierpnia o grożenie funkcjonariuszowi służb porządkowych, co w Illinois jest przestępstwem kryminalnym klasy 3 (class 3 felony). W tej samej sprawie usłyszał również zarzuty zakłócania porządku oraz stawiania oporu i utrudniania pracy policji.

Policjanci z Genoa, położonego około 65 mil (105 km) na zachód od Chicago, zostali po raz pierwszy wezwani na miejsce w poniedziałek, 17 sierpnia, około godz. 9:51 a.m.. Według dokumentów sądowych Szymanski miał wykrzykiwać wulgaryzmy pod adresem sąsiada.

Żona sąsiada powiedziała policji, że konflikt z 51-latkiem trwa już od pewnego czasu i zaczyna obawiać się o bezpieczeństwo swojej rodziny.

Według policji, kiedy funkcjonariusze próbowali podejść do Szymanskiego, mężczyzna zaczął zachowywał się „wrogo”. Gdy próbowali go zatrzymać, miał odepchnąć funkcjonariuszy, a następnie zamknąć się w swoim domu.

Policja została wezwana w to samo miejsce ponownie kilka godzin później, około godz. 6:21 p.m. Kiedy funkcjonariusze próbowali z nim rozmawiać, Szymanski miał zza zamkniętych drzwi wykrzykiwać wulgaryzmy i groźby.

„Jeśli bezprawnie wyważycie moje drzwi, zabiję was” – miał powiedzieć, według jednego z policjantów.

Szymanski miał również grozić jednej z funkcjonariuszek. „Prawie weszła wcześniej, a ja miałem zamiar odstrzelić jej głowę” – powiedział, według dokumentów sądowych.

W innym momencie miał zagrozić policjantowi: „Zrzucę cię z mojego ganku, tak jak zrobiłem to z drugim policjantem”.

Ostatecznie jeden z funkcjonariuszy dostał się siłą do domu Szymanskiego, a 51-latek został zatrzymany.

Podczas rozprawy dotyczącej zwolnienia przed procesem Szymanskiego reprezentował Bill Gibbs – obrońca z urzędu powiatu DeKalb. Szymanski powiedział jednak sędziemu, że chce reprezentować się sam i zatrudnić własnego adwokata.

Gibbs argumentował, że w domu Szymanskiego nie znaleziono żadnej broni i że mężczyzna nie stanowił zagrożenia dla policjantów, dopóki nie próbowali siłą wejść do jego domu. Obrońca zaznaczył również, że nie ma dowodów na to, aby którykolwiek z policjantów został zepchnięty z ganku.

Prokuratura powiatu DeKalb złożyła dwa oddzielne wnioski o pozostawienie Szymanskiego w areszcie w związku ze sprawami dotyczącymi wykroczeń i przestępstwa. Sędzia Philip Montgomery odrzucił oba wnioski i zdecydował o zwolnieniu mężczyzny przed procesem.

Szymanski otrzymał sądowy zakaz kontaktowania się z sąsiadami, których dotyczył konflikt.

W oddzielnej sprawie związanej z tą samą interwencją policji został dodatkowo oskarżony o stawianie oporu funkcjonariuszowi.

Szymanski ma ponownie stawić się w sądzie 22 września. Jeśli zostanie skazany za przestępstwo klasy 3, grozi mu do pięciu lat więzienia.

(tos)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama