Motor objął prowadzenie już w trzeciej minucie. Karol Czubak otrzymał prostopadłe podanie i umieścił piłkę w dolnym rogu bramki, pokonując rumuńskiego bramkarza Otto Hindricha. Piłkarze Motoru w 40. min przeprowadzili zabójczy kontratak i zaskoczyli obrońców Legii. Portugalczyk Fabio Ronaldo podwyższył na 2:0.
W drugiej połowie legioniści bili głową w mur. W doliczonym czasie Senegalczyk Mbaye Ndiaye wykonał sprint w pole karne, przedryblował obrońców i ustalił wynik na 3:0. Arkadiusz Reca starał się powstrzymać dynamicznego skrzydłowego, ale dał się nabrać na jego zwód i przewrócił się na murawę.
Drużyna trenera Marka Papszuna poniosła pierwszą porażkę w tym sezonie. Wciąż jest niepokonana w ekstraklasie. Legia drugi raz z rzędu przegrała swój pierwszy mecz w Pucharze Polski, ale pierwszy raz odpadła już na etapie 1/32 finału. W zeszłym sezonie uległa Pogoni Szczecin w 1/16 finału.
Wisła prowadziła z Odrą po efektownym golu Macieja Kuziemki. „Biała Gwiazda” kontrolowała sytuację na boisku, lecz w 31. min czerwoną kartkę za brutalny faul otrzymał Austriak Marko Bozic. Do przerwy było 0:1. W drugiej połowie piłkarze Odry wykorzystali grę w przewadze. Bramki zdobyli Patryk Szysz i Michał Feliks.
Do sensacji doszło w Tarnobrzegu, gdzie miejscowa Siarka wyeliminowała klub z ekstraklasy. W 6. min obrońca Zagłębia Lubin Maciej Urbański zanotował trafienie samobójcze. Tuż po przerwie na 2:0 podwyższył Patryk Peciak. Damian Michalski zdobył bramkę kontaktową, ale Adrian Kromka strzelił gola na 3:1. W doliczonym czasie rzut karny wykorzystał Arkadiusz Woźniak, ale „Miedziowi” nie zdołali wyrównać.
- Te rozgrywki rządzą się swoimi prawami, a dziś miała miejsce taka niespodzianka. Dobrze, że szybko udało się strzelić dwie bramki i potem w drugiej połowie. Większość meczu graliśmy w niskiej obronie, ale nie ma co się dziwić. Cieszy mnie to, że zespół pozytywnie zareagował po bramce na 2:1. Szacunek dla chłopaków, bo nie byliśmy faworytem. To na pewno podbuduje nas przed kolejnymi meczami. Mieliśmy przy tym wszystkim pomysł i cieszymy się z tego sukcesu, ale nie popadamy w hurraoptymizm. Od jutra wracamy do pracy – powiedział trener gospodarzy Sławomir Majak.
- Gratulacje dla Siarki, bo wygrali z drużyną ekstraklasową. Co prawda my się do tego przyczyniliśmy. Takie błędy nie powinny się zdarzać. Statystyki są po naszej stronie, ale one nie grają. Rywale byli ambitni i odważni, a my panikowaliśmy. Próbowaliśmy odrobić straty, ale się nie udało. To jest dla mnie bardzo znacząca lekcja. Wystawiliśmy wielu młodych zawodników, a kilku zostało w Lubinie. Liczyliśmy, że ta ekipa, która tu zawitała, da sobie radę. Przepraszamy kibiców, którzy tu przyjechali - przekazał szkoleniowiec Zagłębia Leszek Ojrzyński.
Kluczevia Stargard mogła sprawić niespodziankę i była bliska wyeliminowania Pogoni Siedlce. Tuż przed przerwą gola dla trzecioligowca z rzutu karnego strzelił Brazylijczyk Rian da Silva de Melo. Wyrównał Ernest Dzięcioł. Dmytro Jefimenko wyprowadził Kluczevię na prowadzenie, jednak Sebastian Szczytniewski w doliczonym czasie doprowadził do dogrywki. W 120. min bramkę na 3:2 zdobył Filip Kendzia i dlatego pierwszoligowa Pogoń Siedlce awansowała do drugiej rundy.
Stal Rzeszów wygrała z Podbeskidziem Bielsko-Biała 3:0. Hat-trickiem popisał się Szymon Pukała, którzy zdobył trzy bramki w ciągu 10 minut.
Kolejne mecze 1/32 Pucharu Polski odbędą się w środę i czwartek. Ciekawie zapowiada się starcie Widzewa Łódź z Koroną Kielce.(PAP)

