Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
środa, 2 września 2026 10:13
Reklama KD Market

Analityk: kakao od lutowego „dołka” zdrożało o ponad 130 proc.

Kakao mocno drożeje; od lutowego „dołka” jego cena wzrosła o ponad 130 proc. Powodem są obawy o przyszłoroczne zbiory w Afryce Zachodniej, gdzie produkuje się większość światowego kakao - poinformował analityk eToro w Polsce Paweł Majtkowski.
Analityk: kakao od lutowego „dołka” zdrożało o ponad 130 proc.

Autor: Adobe Stock

Tymczasem - jak wskazał Majtkowski - ceny kawy spadają, ponieważ Brazylia i Wietnam zwiększają dostawy. „Dla klientów oznacza to, że za kawę możemy w najbliższym czasie płacić mniej, ale czekolada staje się coraz bardziej dobrem luksusowym” - ocenił. Jego zdaniem nawet jeśli ceny kakao przestaną rosnąć, wcześniejsze podwyżki wciąż będą widoczne na sklepowych półkach. „Zapłacimy nie tylko więcej, lecz często dostaniemy też mniej. Tabliczka czekolady, która kiedyś ważyła 100 gramów, dziś ma często 90, a czasem nawet tylko 75 gramów” - dodał analityk.

Poinformował, że notowania kakao na światowych rynkach wróciły do poziomów niewidzianych od jesieni ubiegłego roku. Po spadku do około 2,9 tys. dol. za tonę w lutym tego roku kontrakty wzrosły we wtorek do prawie 6,8 tys. dol. Oznacza to wzrost o ponad 130 proc. i najwyższy poziom od 11 miesięcy. Do rekordu z 2024 roku, kiedy za tonę kakao płacono prawie 13 tys. dol., wciąż jednak sporo brakuje.

„Za tym wzrostem stoi przede wszystkim gwałtowna zmiana oczekiwań dotyczących przyszłej podaży. Po dobrym sezonie zbiorów 2025/2026 pojawiły się obawy, że kolejny sezon może przynieść wyraźne pogorszenie sytuacji. Ghana szacuje spadek produkcji na około 15 proc., a Wybrzeże Kości Słoniowej na 10 do 18 proc.” - przekazał analityk.

Dodał, że początek głównych zbiorów opóźnia się z powodu pogody już o 8-10 tygodni. „Rynek musi się także liczyć z dodatkowymi ryzykami. Należą do nich możliwe silne zjawisko El Nino, choroby roślin oraz rosnące koszty dostosowania produkcji do unijnych przepisów dotyczących wylesiania” - wymienił.

Wskazał, że obecny wzrost cen kakao jest jednak postrzegany raczej jako zjawisko przejściowe niż początek nowego, trwałego trendu wzrostowego. Bieżące zapasy giełdowe pozostają bowiem relatywnie wysokie, a popyt w Europie i Ameryce Północnej jest nadal słaby po dwóch latach rekordowo wysokich cen.

Zwrócił uwagę, że zupełnie inaczej wygląda sytuacja na rynku kawy. „Po dwóch latach historycznych wzrostów ceny zaczęły spadać. Arabika jest już o ponad 30 proc. tańsza niż w listopadzie ubiegłego roku. Powodem są rekordowe zbiory w Brazylii oraz wysoki eksport robusty z Wietnamu” - podał.

„W przypadku kawy obserwujemy więc mechanizm odwrotny niż na rynku kakao. Globalny rynek przechodzi z trwającego trzy lata deficytu w kierunku nadwyżki. Analitycy przewidują, że ceny kawy mogą dalej spadać zarówno w tym, jak i w przyszłym roku” - poinformował.

Zaznaczył, że na ceny obu surowców wpływają także unijne regulacje.

„Najważniejsze są przepisy dotyczące wylesiania, ale znaczenie może mieć również planowane zaostrzenie norm dla pestycydów stosowanych w produkcji żywności. Pojawiające się w mediach ostrzeżenia, że kawa w Unii Europejskiej może zdrożeć nawet o 300 proc., wydają się jednak mocno przesadzone. Same regulacje raczej nie doprowadzą do gwałtownej podwyżki cen, choć mogą zwiększyć koszty ponoszone przez konsumentów” - napisał Majtkowski.

„Ceny z rynków światowych przekładają się także na ceny w naszych sklepach. Według danych GUS na koniec lipca kakao i produkty na jego bazie podrożały w Polsce w ciągu miesiąca o 1,1 proc. W porównaniu z lipcem ubiegłego roku były droższe o 5 proc. W przypadku kawy sytuacja była odwrotna. Jej ceny spadły w ciągu miesiąca o 0,8 proc., choć nadal pozostawały o 4,5 proc. wyższe niż rok wcześniej” - dodał. (PAP Biznes)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama