Barcelona objęła prowadzenie w 8. minucie. Po strzale z dystansu Portugalczyka Joao Cancelo piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki. Z rzutu karnego na 2:0 podwyższył Brazylijczyk Raphinha. Senegalczyk Maguette Gueye zdobył bramkę kontaktową. Następnie Cancelo ponownie kapitalnie uderzył z dystansu. Portugalczykowi nie przypisano jednak gola, gdyż piłki dotknął jeszcze napastnik Racingu Asier Villalibre.
Do przerwy „Duma Katalonii” prowadziła 4:1, bo drugiego gola strzelił Raphinha. Pod koniec pierwszej połowy Lamine Yamal zmarnował rzut karny. Jego strzał obronił Julen Agirrezabala.
Szczęsny zawinił przy utracie bramki na 4:2, którą zdobył Marokańczyk Yassir Zabiri. 36-latek nieudolnie próbował wykonać zwód i stracił piłkę we własnym polu bramkowym. To jeszcze bardziej zmobilizowało piłkarzy Barcelony. Raphinha skompletował hat-tricka, a kolejne gole strzelili Brazylijczyk Gabriel Jesus i Yamal.
Drużyna trenera Hansiego Flicka może pobić rekord Realu Madryt Jose Mourinho, który w sezonie 2011/12 strzelił 121 goli w lidze hiszpańskiej - średnia 3,18 na mecz. Barcelona w tym sezonie zdobyła 28 bramek, co daje średnią 4,67.
W innych środowych spotkaniach Deportivo La Coruna przegrało z Sevillą 0:1, natomiast Atletico Madryt wygrało z Osasuną Pampeluna 4:0. Mecz Levante - Athletic Bilbao został przełożony ze względu na ulewę.
Po sześciu kolejkach Barcelona ma 18 pkt i prowadzi w hiszpańskiej ekstraklasie. Drugie miejsce zajmuje Real Madryt, który wywalczył 15 pkt. Trzecie z dorobkiem 13 pkt jest Atletico.(PAP)

