Program 18 meczów 1. kolejki podzielono na dwa dni - po dziewięć w środę i czwartek.
W pierwszym terminie z polskich klubów zaprezentowała się Jagiellonia, debiutująca w fazie zasadniczej LE.
Podopieczni Adriana Siemieńca prowadzili w Pireusie od 20. minuty, gdy po złym wybiciu piłki przez bramkarza gospodarzy do siatki trafił Kajetan Szmyt. Tuż przed przerwą po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wyrównał strzałem z bliska Meksykanin Armando Gonzalez, a w 84. minucie zwycięstwo Olympiakosowi zapewnił uderzeniem głową doświadczony ukraiński napastnik Roman Jaremczuk.
Na San Siro w hitowym starciu Milanu z Benficą, drużyn uważanych za poważnych kandydatów do triumfu w LE, ze świetnej strony pokazał się Jakub Kamiński.
W 16. minucie sprowadzony tego lata do Portugalii reprezentant Polski miał udział przy golu Dodiego Lukebakio - podał mu piłkę, a Belg popisał się efektowną akcją i precyzyjnym strzałem zza pola karnego.
Natomiast na początku drugiej połowy (53.) Kamiński wykorzystał dośrodkowanie z lewej strony i mocnym strzałem, bez przyjęcia, pokonał bramkarza gospodarzy. Został zmieniony w 80. minucie, ale jego koledzy utrzymali dwubramkowe prowadzenie do końca, odnosząc bardzo cenne zwycięstwo.
Cały mecz w barwach NK Celje rozegrał Łukasz Bejger - słoweński zespół przegrał w Leverkusen z Bayerem 0:2.
Nie było natomiast goli w „polskim” spotkaniu Sturm Graz - Rennes. W ekipie gospodarzy od 61. minuty grał Filip Rózga (napastnik austriackiej drużyny Szymon Włodarczyk nie jest zgłoszony do kadry w LE). Wśród gości w podstawowym składzie wystąpił Sebastian Szymański, który został zmieniony w 72. minucie, zaś Przemysław Frankowski nie zagrał z powodu kontuzji.
Lech, który w tym sezonie bezskutecznie próbował dostać się do elitarnej Ligi Mistrzów, zmierzy się w czwartek o 21 na wyjeździe z Crystal Palace.
„Kolejorz” i Jagiellonia to jedyni przedstawiciele polskiego futbolu w jesiennych rozgrywkach UEFA. W ostatniej rundzie eliminacji Ligi Konferencji nie poradziły sobie Górnik Zabrze (wcześniej odpadł z LM i LE), Raków Częstochowa, a w przedostatniej GKS Katowice.
Każdy z 36 uczestników Ligi Europy zagra łącznie z ośmioma różnymi drużynami - po cztery mecze u siebie i na wyjeździe. Z każdego z czterech koszyków trafił na dwóch przeciwników, polskie drużyny losowano z trzeciego.
Do końca fazy ligowej rywalami Lecha będą również Bayer Leverkusen, Benfica Lizbona, Ferencvaros Budapeszt, Royale Union Saint-Gilloise, Sunderland, Torreense (zespół z drugiego poziomu ligowego w Portugalii i... zdobywca pucharu tego kraju) oraz OFI Kreta.
Nieco łatwiejszy wydaje się kalendarz Jagiellonii, którą czekają jeszcze spotkania z Olympique Lyon, Crystal Palace, Sunderlandem, Araratem-Armenia, Anderlechtem, Lewskim Sofia i Viktorią Pilzno.
Rywalizacja ligowa zakończy się (8. kolejka) 28 stycznia.
Osiem najlepszych ekip ze wspólnej tabeli awansuje bezpośrednio do 1/8 finału, a zespoły, które zajmą miejsca od 9 do 24, będą rywalizować o to prawo w barażach. Drużyny z lokat 25-36 zostaną wyeliminowane.
Finał zaplanowano na 26 maja we Frankfurcie nad Menem. (PAP)

