Sędziowie Sądu Najwyższego w głosowaniu w poniedziałek, 14 września większością 7:2 utrzymali w mocy decyzję sądu niższej instancji, która wstrzymała wprowadzenie nowych przepisów dotyczących przesyłania kart wyborczych przez pocztę.
Sprawa ma bezpośrednie znaczenie dla wyborców w Illinois. Nowe przepisy miały obowiązywać w całym kraju i zmienić sposób obsługi kart do głosowania wysyłanych pocztą. Ich wejście w życie nastąpiłoby tuż przed listopadowymi wyborami środka kadencji.
Prokurator generalny Illinois Kwame Raoul, który wraz z grupą demokratycznych prokuratorów generalnych z innych stanów pozwał administrację w tej sprawie, wyraził zadowolenie z decyzji. „Decyzja sądu jest zwycięstwem wyborców, demokracji i rządów prawa w tym kraju” – powiedział Raoul w oświadczeniu.
Spór dotyczył przepisów przygotowanych przez administrację Trumpa dla amerykańskiej poczty (United States Postal Service, USPS). Przepisy dawałyby poczcie szerokie uprawnienia do regulowania przesyłania kart wyborczych w całym kraju. Jednym z wymogów miało być stosowanie jednolitych, federalnych standardów kopert z kartami do głosowania. Pracownicy poczty nie mogliby przekazywać kart osobom, które nie znajdowałyby się na federalnej liście potwierdzonych obywateli uprawnionych do głosowania. Oznaczałoby to dodatkowe procedury przy obsłudze głosów oddawanych korespondencyjnie.
Jednym z argumentów, na które zwrócił uwagę sędzia Brett Kavanaugh jest brak czasu na przygotowanie się do wdrożenia przepisów przed tegorocznymi wyborami.
Poniedziałkowa decyzja Sądu Najwyższego nie oznacza ostatecznego rozstrzygnięcia wszystkich kwestii prawnych dotyczących nowych przepisów. Postępowanie w sprawie ich zgodności z prawem może być kontynuowane.
Decyzję Sądu Najwyższego ostro skrytykował prezydent Trump, który od dawna twierdzi, bez dowodów, że głosowanie korespondencyjne umożliwia Demokratom oszustwa wyborcze na wielką skalę. Sam jednak zwykle oddaje głosy pocztą, a podczas niedawnej konwencji wyborczej w Dallas zachęcał swoich wyborców, by „oszukiwali jak cholera, tak jak oni (Demokraci)” i oddawali głosy nawet, jeśli nie są zarejestrowani.
(jm)

