Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 15:42
Siatkówka

ME siatkarzy -Polacy przegrali z Bułgarami

Polscy siatkarze przegrali z Bułgarią 2:3 (25:20, 29:31, 23:25, 25:19, 18:20) w swoim ostatnim meczu grupy B mistrzostw Europy. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia, którzy bronią tytułu, mimo porażki awansowali do 1/8 finału z pierwszego miejsca i o ćwierćfinał powalczą z Łotwą.
ME siatkarzy -Polacy przegrali z Bułgarami

Autor: Polska Siatkówka/Facebook

Polacy przed meczem z Bułgarami byli niepokonani w tej edycji mistrzostw Europy, w czterech wcześniejszych spotkaniach kolejno z Portugalią, Izraelem, Macedonią Północną oraz Ukrainą nie stracili nawet seta. Byli już pewni awansu do fazy pucharowej z pierwszego miejsca w grupie B, bowiem nawet przy porażce 0:3 w środę mieli lepszy bilans setów od Bułgarów i Ukraińców.

Gospodarze grupy B natomiast stracili wcześniej seta z Izraelem, przegrali też 1:3 z Ukrainą.

W środowym spotkaniu biało-czerwoni musieli sobie radzić bez przyjmującego Wilfredo Leona. W wyjściowym składzie zastąpił go Kamil Semeniuk.

Pierwsze akcje meczu były bardzo zacięte. Walka toczyła się punkt za punkt, chociaż minimalną przewagę zapewnił Bułgarom blok na Bartłomieju Bołądziu (6:4). Chwilę później było już po 6, natomiast gdy zatrzymany został Asparuch Asparuchow, a Tomasz Fornal wykorzystał kontrę, to prowadzenie objęli Polacy (10:7). Przy zagrywce Fornala powiększyli dystans (16:11). Sytuacja nie zmieniła się już do końca seta, którego podopieczni trenera Grbicia wygrali 25:20 po ataku Bołądzia.

W drugiej partii liderzy światowego rankingu szybko odskoczyli rywalom przy serwisie Szymona Jakubiszaka (7:2). Gdy w polu serwisowym pojawił się Aleksandar Nikołow, Bułgarzy zaczęli odrabiać straty i po bloku na Bołądziu przegrywali już tylko 8:10. Nie zdołali doprowadzić do wyrównania, kilka dobrych kontr Polaków i błąd Aleksandara Nikołowa wystarczyły, żeby zespół trenera Grbicia odbudował przewagę (14:9). Gospodarze ponownie zbliżyli się do rywali, gdy zagrywał młodszy z braci Nikołowów Simeon (14:15). Po błędzie Bołądzia było już natomiast po 15. Ostatecznie w walce na przewagi triumfowali Bułgarzy po asie serwisowym Martina Atanasowa i bloku na Bartłomieju Lemańskim (31:29).

Trzecią odsłonę ponownie lepiej rozpoczęli biało-czerwoni, obejmując prowadzenie 8:4 przy serwisie Semeniuka. Bułgarzy stopniowo odrabiali straty i po dwóch blokach na Kewinie Sasaku doprowadzili do wyrównania (14:14), natomiast gdy w ataku pomylił się też Bołądź, mieli dwupunktową przewagę (16:14). W końcówce było po 21 po asie serwisowym Bołądzia, ale Bułgarzy wygrali 25:23 po ataku Bardarowa i nieporozumieniu po stronie Polaków.

Gospodarze kontynuowali skuteczną grę w czwartym secie (7:4). As serwisowy Semeniuka doprowadził jednak do wyrównania po 7, a przy zagrywce Marcina Komendy biało-czerwoni objęli prowadzenie (12:9). Po efektownym bloku na Aleksandarze Nikołowie i dotknięciu siatki przez Bułgarów dystans wynosił już sześć punktów (16:10). Gospodarze nie zdołali odrobić tak znaczących strat, ostatni punkt padł po zepsutej zagrywce Bardarowa (25:19).

Seria błędów liderów światowego rankingu na początku tie-breaka kosztowała ich trzypunktową stratę (0:3). Decydująca odsłona to był koncert braci Nikołowów (9:4), chociaż kilka skutecznych bloków pozwoliło Polakom wyrównać (13:13). Po długiej walce na przewagi mecz na korzyść Bułgarów rozstrzygnął blok na Semeniuku (20:18).

Najlepszym zawodnikiem meczu po stronie liderów światowego rankingu był Semeniuk - 22 punkty.

Biało-czerwoni mogą ponownie spotkać się z Bułgarią w ćwierćfinale.

W pierwszym środowym spotkaniu grupy B Macedonia Północna odniosła pierwsze zwycięstwo w tej edycji turnieju, pokonując Izrael 3:0. Taki wynik spowodował, że ostatnim zespołem, który wywalczył awans do fazy pucharowej z grupy B, po Polsce, Bułgarii oraz Ukrainie została Portugalia.

Mecze 1/8 finału w Sofii zostaną rozegrane w sobotę i niedzielę.

Podopieczni trenera Grbicia to jeden z głównych faworytów tegorocznej edycji europejskiego czempionatu, nie tylko bowiem bronią tytułu, ale przystępują do rozgrywek jako aktualni zwycięzcy Ligi Narodów. W podobnej sytuacji byli trzy lata temu - najpierw wygrali LN, a dwa miesiące później drugi raz w historii zostali mistrzami Europy.

Współorganizatorami tegorocznego turnieju są Finlandia, Rumunia, Bułgaria, gdzie w Sofii fazę pucharową do ćwierćfinałów będą rozgrywać biało-czerwoni, oraz Włochy, które - w Mediolanie - gościć będą decydujące spotkania.(PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama