Trump w rozmowie z mediami przed Białym Domem zapewnił, że USA nadal dzielą się danymi wywiadowczymi z Ukrainą. Pytany o ograniczenie dostępu do systemów Starlink w Ukrainie, stwierdził, że nie wie, kto podjął taką decyzję i sam chciałby się dowiedzieć.
- Wiecie co? Daliśmy Ukrainie dużo. Oni nie dali nam niczego - oznajmił amerykański przywódca przed wylotem na wiec wyborczy do Kansas.
Pytany o to, czy zgodził się na trójstronne spotkanie z przywódcami Rosji i Chin, Władimirem Putinem i Xi Jinpingiem w sprawie Ukrainy, odparł: - Nie, ale zgodziłbym się na takie spotkanie. Nie tyle ze względu na Ukrainę, ponieważ, szczerze mówiąc, Rosja zachowuje się w tej sprawie w porządku. Niewiele robi, i to samo dotyczy Chin. Spotkalibyśmy się, żeby porozmawiać o broni jądrowej i denuklearyzacji.
Pytany o to, czy spotkałby się z prezydentami Xi i Putinem, aby omówić zakończenie wojny bez udziału Zełenskiego, odpowiedział: - Spotkałbym się z nimi, jeśli tylko mógłbym w jakikolwiek sposób przyczynić się do zakończenia wojny — niezależnie od tego, czy ktoś jeszcze byłby obecny.
- Oni również chcą się spotkać, na moją sugestię, ponieważ w listopadzie pojadę do Chin, aby rozmawiać o denuklearyzacji. Jeśli uda mi się doprowadzić do denuklearyzacji, oddam światu ogromną przysługę - kontynuował prezydent.
Gdy jeden z reporterów podkreślił, że według Zełenskiego, zawieszając sankcje na Rosję, Trump wsparł Putina, prezydent USA odpowiedział, że wspiera zakończenie wojny.
- Szczerze mówiąc, Zełenski nie pomaga zbytnio w rozwiązaniu tej sytuacji. Uważam, że nie chce zakończyć tej wojny, ale ja chcę, żeby ludzie przestali ginąć.
Jeden z dziennikarzy zaznaczył, że zdaniem Zełenskiego Trump stoi po niewłaściwej stronie historii.
- Zełenski nie wie, o czym mówi. To człowiek, który już dawno powinien był doprowadzić do zakończenia tej wojny. Gdyby mnie posłuchał, już dawno wynegocjowałby znacznie lepsze porozumienie i miałby po swojej stronie milion ludzi, którzy nadal by żyli. I szczerze mówiąc, uważam, że nadszedł czas, aby ktoś inny negocjował w imieniu Ukrainy. Bo co udało się osiągnąć? Niewiele, a zginął milion ludzi — ogromna liczba ofiar - dodał prezydent USA.
- Być może nadszedł czas, aby Zełenski pozwolił komuś innemu prowadzić negocjacje - oświadczył Trump.
Przekazał też, że prowadzi z Rosją negocjację na temat uwolnienia zakładnika, lecz nie sprecyzował, kogo ma na myśli.
Wyraził również zadowolenie z tego, że - według niego - Rosja i Chiny jedynie w niewielkim stopniu pomogły Iranowi.
- (Rosja) odpuszcza sobie Iran. (...) Rosja, przynajmniej według tego, co możemy zaobserwować, nie zrobiła tam nic. Uważam to za bardzo pozytywną rzecz - ocenił Trump.
Jednak według ekspertów Chiny i Rosja od dawna wspierają irańską gospodarkę oraz zapewniają reżimowi dostęp do technologii wojskowych i sprzętu wojskowego.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

