Eisenhower miał korzystać z globusa m.in. opracowując lądowanie w czerwcu 1944 r. wojsk alianckich w Normandii, którym dowodził. Według „WP” globus o średnicy 30 cali (76,2 cm) został uszkodzony w lutym. Współpracownicy Hegsetha mieli zrezygnować z usług wyspecjalizowanej firmy transportowej i zdecydować, że samodzielnie go przeniosą. Upuścili jednak eksponat.
Gazeta opublikowała zdjęcia globusa; na jednym z nich widać jego fragmenty na niebieskim dywanie, a na drugim kilkucentymetrowe pęknięcie w dolnej części oraz uszkodzoną podstawę.
Rzecznik armii USA potwierdził „WP”, że do uszkodzenia doszło podczas próby przeniesienia eksponatu. Wyjaśnił, że kula odłączyła się od metalowej obręczy umożliwiającej jej obracanie. Zapewnił, że globus pozostał tam, gdzie stał i obecnie przechodzi renowację.
Rzecznik Pentagonu zbagatelizował natomiast znaczenie incydentu. W oświadczeniu przekazanym brytyjskiemu „Guardianowi” poinformował, że podczas transportu repliki globusa Eisenhowera doszło do wypadku, a obecnie trwa naprawa eksponatu. Dodał, że jego zdaniem „WP” poświęca uwagę sprawie o niewielkim znaczeniu.
Gazeta przypomniała, że szef Pentagonu znany jest z zainteresowania historią wojskowości i od czasu objęcia stanowiska w styczniu 2025 r. wielokrotnie podkreślał potrzebę przywrócenia amerykańskim siłom zbrojnym „etosu wojownika”.(PAP)

