W memorandum prezydenckim skierowanym do ministra obrony Pete’a Hegsetha, Trump powołał się na Ustawę o Produkcji Obronnej (Defense Production Act). Decyzję w tej sprawie uzasadnił potrzebą wsparcia projektów obejmujących wydobycie ropy naftowej, budowę i utrzymanie rurociągów, magazynów i terminali morskich.
Dekret zezwala ministerstwu na dokonywanie zakupów i wykorzystywanie instrumentów finansowych w celu rozbudowy infrastruktury naftowej, którą administracja uważa za niezbędną dla obrony narodowej.
Dokument nie wymienia konkretnych projektów, które państwo ma wesprzeć. Nie jest też jasne, jaki będzie skutek podpisania memorandum. Szczegóły wdrożenia dyrektywy ma ustalić Pentagon.
Dokument jest częścią szerszej inicjatywy administracji Trumpa, by zwiększyć wydobycie ropy naftowej w USA. Wcześniej m.in. rozluźnił regulacje dotyczące eksploatacji nowych złóż naftowych i wydał pozwolenia na szereg projektów. Trump mówił też o konieczności budowy nowych rafinerii po dekadach, w których nie powstawały nowe obiekty.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

