Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 października 2026 11:53

„Vanity Fair”: holenderski wywiad uzyskał dostęp do telefonu Kushnera i wykrył podejrzane transakcje

Holenderski wywiad wojskowy miał w latach 2018–19 monitorować iPhone’a zięcia prezydenta USA, Jareda Kushnera, i obserwować, jak loguje się do konta bankowego powiązanego z emiracką rodziną królewską, na które wpłynęły setki milionów dolarów – napisał dziennikarz śledczy Matthew Cole w książce, której fragment opublikował magazyn „Vanity Fair”.
„Vanity Fair”: holenderski wywiad uzyskał dostęp do telefonu Kushnera i wykrył podejrzane transakcje
Jared Kushner

Autor: Adobe Stock/Wikipedia

Kushner zaprzecza tym doniesieniom.

Według zamieszczonego w czwartek przez magazyn fragmentu nieopublikowanej jeszcze książki Cole’a, przywódca ZEA Mohammed ibn Zajed i saudyjski następca tronu Mohammed ibn Salman przekazali łącznie co najmniej 2 mld dolarów na co najmniej dwa rachunki przeznaczone dla zięcia i ówczesnego doradcy prezydenta Donalda Trumpa. Początkowo – jak ujawnił autor – obaj władcy rozmawiali z Kushnerem o funduszu o wartości ponad 10 mld dolarów, który miał być przeznaczony na wsparcie polityki zagranicznej administracji Trumpa.

Holenderska Wojskowa Służba Wywiadu i Bezpieczeństwa (MIVD) miała – według książki – natrafić na trop pod koniec 2017 r., gdy zwerbowała hakera rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU). Rosjanin miał udostępnić Holendrom serwer GRU w Rostowie nad Donem, na którym znajdowały się zrzuty ekranu z telefonu Kushnera. Holendrzy mieli potem sami uzyskać wgląd w ekran iPhone'a X, gdy urządzenie było używane przez zięcia Trumpa. Dzięki temu mogli obserwować podejrzane transakcje i potwierdzić, że Kushner ma dostęp do dwóch kont bankowych powiązanych z Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Izraelem, których formalnie miał nie być właścicielem

Pierwsze konto, nazwane w książce „Alfa”, miało być prowadzone w First Abu Dhabi Bank, gdzie prezesem rady jest brat ibn Salmana, szejk Tahnun bin Zajed. Według Cole’a od 2017 r. Saudyjczycy i Emiratczycy wpłacili na nie około 750 mln dolarów za pośrednictwem banku w Azerbejdżanie.

Właścicielem rachunku miała być finansowana przez rząd ZEA fundacja charytatywna Watani Al Emarat, wykorzystywana – jak twierdzi autor, powołując się na anonimowe źródło – jako przykrywka dla tajnych operacji emirackich służb. Kushner miał być osobą uprawnioną do dysponowania kontem, choć formalnie nie był jego właścicielem.

Drugi rachunek, „Beta”, miał zostać założony w Banku Izraela, na który ibn Salman miał przelać do wiosny 2018 r. około 1 mld dolarów, również za pośrednictwem Azerbejdżanu. Autor utrzymuje, że izraelski premier Benjamin Netanjahu wymagał od Kushnera informowania go o każdej transakcji, a wiadomości miał przekazywać ówczesny ambasador USA w Izraelu David Friedman. Część środków miała następnie trafić na konta na Cyprze. Cole opisuje też trzeci rachunek – fundusz, z którego ZEA miały pokrywać koszty ewentualnej izraelskiej pomocy w obronie przed atakiem Iranu.

Autor zaznaczył, że czterech wysokich rangą urzędników pierwszej administracji Trumpa – w tym dwóch doradców ds. bezpieczeństwa narodowego, szef personelu Białego Domu i były dyrektor CIA - nie wiedziało o jakiejkolwiek zgodzie prezydenta na dostęp Kushnera do rachunku obcego rządu. Jeden z byłych prokuratorów ze śledztwa Roberta Muellera w sprawie rosyjskich powiązań otoczenia Trumpa ocenia w książce, że jeśli Kushner cokolwiek obiecał w zamian za pieniądze, mógł naruszyć przepisy o korupcji oraz ustawę o rejestracji agentów zagranicznych (FARA).

Prawnicy Kushnera zaprzeczyli, by miał on wiedzę o fundacji Watani czy jakimkolwiek koncie w ZEA, i oświadczyli, że takie rachunki nigdy nie istniały. Według nich Kushner przestrzegał wszystkich przepisów, a wszelkie ustalenia z zagranicznymi przywódcami były uzgodnione z prezydentem. Friedman określił zarzuty dotyczące jego osoby jako „w 100 proc. fałszywe”.

Już po publikacji artykułu Kushner i jego prawnik Chad Mizelle stanowczo zaprzeczyli wszystkim doniesieniom dziennikarza i podkreślili, że Cole nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie swoich tez.

„Powyższe zdarzenia nigdy nie miały miejsca” - napisał Kushner na platformie X.

Cole jest byłym dziennikarzem m.in. telewizji ABC i portalu The Intercept. Zajmował się dotychczas tematami związanymi ze służbami specjalnymi.

W czasie pierwszej administracji Trumpa, w latach 2017-21, Kushner pełnił rolę doradcy prezydenta w Białym Domu. Obecnie nie piastuje formalnego żadnej funkcji, ale bierze udział w negocjacjach m.in. z Rosją i Ukrainą oraz na Bliskim Wschodzie. 

Z Waszyngtonu Oskar Gorzyński (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama