Do zdarzenia doszło 20 września około godz. 2 a.m. na posesji Kwiatkowskiego w rejonie 1200 Sagebrush Trail w Cary. Według dokumentów sądowych 58-latek miał oddać jeden strzał w powietrze z półautomatycznego pistoletu kalibru 9 mm.
Na miejsce wezwano policję oraz straż pożarną. Strażacy oczekiwali w pobliżu, aż funkcjonariusze zabezpieczą teren. Nikt nie został ranny. Nie wiadomo, w jaki sposób policja otrzymała zgłoszenie o strzelaninie.
Sędzia powiatu McHenry wydał nakaz aresztowania Kwiatkowskiego. Mężczyzna został zatrzymany na początku października i osadzony w więzieniu powiatowym.
Prokurator Henry Sugden wystąpił o pozostawienie 58-latka w areszcie do czasu procesu, argumentując, że jego zwolnienie stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych osób i społeczności. Zdaniem prokuratury żadne warunki zwolnienia nie byłyby wystarczające, aby wyeliminować to ryzyko.
Sędzia Cynthia Lamb odrzuciła jednak wniosek prokuratury i zdecydowała o zwolnieniu Kwiatkowskiego pod określonymi warunkami.
Mężczyzna nie może posiadać broni palnej ani innych niebezpiecznych narzędzi. Został zobowiązany do przekazania całej posiadanej broni biuru szeryfa powiatu McHenry lub policji w Cary w ciągu 24 godzin od zwolnienia. Musi również przedstawić sądowi potwierdzenie od Illinois State Police, że jego karta FOID, uprawniająca do posiadania broni, została unieważniona.
Sąd zakazał mu spożywania alkoholu, używania nielegalnych substancji oraz leków na receptę, których nie przepisano mu osobiście. Kwiatkowski musi nosić na kostce elektroniczne urządzenie SCRAM, które monitoruje obecność alkoholu w organizmie na podstawie analizy potu. Obowiązek ten zostanie ponownie rozpatrzony po 60 dniach.
58-latek pozostaje również pod nadzorem stanowych służb odpowiedzialnych za kontrolę osób zwolnionych przed procesem. Funkcjonariusze mogą przeprowadzać kontrole w jego domu. Sąd nakazał mu także stosowanie się do zaleceń specjalistów zajmujących się jego zdrowiem psychicznym i uczestniczenie w wyznaczonych wizytach.
Kwiatkowskiemu postawiono zarzut przestępstwa czwartej kategorii. W przypadku skazania grozi mu od roku do trzech lat więzienia, choć przepisy dopuszczają również karę do 30 miesięcy nadzoru kuratorskiego.
Kolejna rozprawa, o charakterze wstępnym, została wyznaczona na 1 grudnia.
(tos)

