Zapowiadając w ubiegłym tygodniu posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, szef BBN Bartosz Grodecki informował, że będzie ono dotyczyło spraw bezpieczeństwa narodowego oraz kwestii budowy stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce.
Jednak po wydarzeniach z piątku na sobotę wokół Trybunału Konstytucyjnego, rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zaznaczył, że także i sytuacja dotycząca TK znajdzie się na agendzie RBN.
Otwierając posiedzenie Rady, prezydent Nawrocki powiedział, że przedmiotem spotkania „miały być w założeniu przede wszystkim stan i przyszłość polskiego bezpieczeństwa, w tym także strategiczne znaczenie całej obecności wojsk Stanów Zjednoczonych na terytorium Rzeczpospolitej”. Dodał, że „to sprawy najwyższej wagi państwowej” i że te sprawy wymagają odpowiedzialności i współdziałania wszystkich najważniejszych instytucji państwa.
– Jednak działania rządu, na czele z premierem Donaldem Tuskiem, z ostatniego piątku sprawiły, że spotykamy się dziś w okolicznościach dotąd niespotykanych, w sytuacji poważnego kryzysu konstytucyjnego, wobec czego nie możemy przejść dzisiaj obojętnie – powiedział Nawrocki.
Jak dodał, mamy do czynienia z sytuacją „w której uzasadnione są najpoważniejsze zarzuty dotyczące nielegalności działań podejmowanych przez rząd wobec TK”.
Prezydent ocenił, że ci, którzy dali sobie prawo do zawieszania sędziów Trybunału Konstytucyjnego i przejęcia ich obowiązków, działają bez jakiejkolwiek podstawy prawnej, co – jak zauważył – potwierdzają I Prezes SN oraz prezesi NSA i Naczelnej Rady Adwokackiej.
Ocenił, że zrobiono to wszystko przedmiotowo, wykorzystując funkcjonariuszy Policji i SOP. Przekazał, że widział się z przedstawicielami związków zawodowych policjantów i po tym spotkaniu może stwierdzić, że policjanci wiedzą, że „zostali przedmiotowo wykorzystani do realizacji politycznego scenariusza”.
Nawrocki zaznaczył, że w Polsce obowiązuje fundamentalna zasada, że żadna władza nie może być nieograniczona. – Praworządności nie można przywracać metodami, które same rażąco naruszają prawo – oświadczył prezydent.
Jednocześnie podkreślił, że „pełną odpowiedzialność za całą tę sytuację, każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania takie, jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału od strony kancelarii premiera, ponosi jeden człowiek (...) premier Donald Tusk”. Zaznaczył, że działań premiera, nie rozumie, nie akceptuje i przeciwko nim występuje.
Nawrocki dodał, że działania te to nie tylko „zbrodnia na Konstytucji RP, to coś więcej, to błąd”. – Pan premier już wie, że popełnił błąd i obaj też wiemy, że dziś zabrakło obok pana wcześniejszych sojuszników i została już panu wyłącznie przemoc, co jest równie niepokojące – zwrócił się prezydent do szefa rządu.
– Jeśli pan premier – i chcę, żeby mocno to wybrzmiało – za sprawą pana Berka i pani dwojga nazwisk chce (...) narazić na niebezpieczeństwo naszą ojczyznę, bo wymaga tego polityczny interes, to ostrzegam, że to niewłaściwa droga, burzenie odpowiedzialności państwa i odporności społeczeństwa polskiego – powiedział Nawrocki.
Jak ocenił, premier niszczy wizerunek Polski za granicą, co odstrasza inwestorów, podkopuje fundamenty więzi społecznych i społecznego zaufania.
Prezydent zapewnił premiera i wszystkich uczestników RBN, że wykorzysta wszystkie dostępne mu prerogatywy, „a także legitymację i mandat” dane mu przez społeczeństwo „do powstrzymania tej próby wywrócenia porządku konstytucyjnego RP”.
– Przed nami Święto Niepodległości. Oczekuję, że przed nim, przed rozpoczęciem tygodnia, w którym będziemy jako naród wspólnie świętować, będzie pan premier gotowy do ograniczenia zapędów swojej władzy i zaprzestania nielegalnych działań pana przedstawicieli w budynku Trybunału Konstytucyjnego – podkreślił Nawrocki, zwracając się do Tuska.
– Nie ma bezpieczeństwa zewnętrznego, to rzecz oczywista, bez bezpieczeństwa wewnętrznego, to są warunki nierozłączne – zaznaczył prezydent.
Według Nawrockiego nie można jednak dopuścić do sytuacji, aby brak stabilności wewnętrznej państwa wpływał na ochronę bezpieczeństwa obywateli. Z tego miejsca prezydent przeszedł do – jak powiedział – najważniejszych kwestii spotkania, czyli „do kwestii współpracy i strategicznego partnerstwa w temacie amerykańskich baz w Polsce”.
W połowie września prezydent Nawrocki mówił, że Polska jest „w przededniu realizacji” decyzji o stałej obecności amerykańskich żołnierzy. Dzień później prezydent USA Donald Trump napisał w mediach społecznościowych o „znaczącym postępie” w kierunku utworzenia bazy US Army w Polsce, przypisując zasługę Nawrockiemu. Zapowiedział, że jej lokalizacja może zostać wkrótce ogłoszona.
Formalne rozstrzygnięcie należy jednak do strony amerykańskiej. W USA trwa sześciomiesięczny przegląd obecności wojskowej w Europie, który ma się zakończyć pod koniec roku. Według wiceszefowej MON Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej decyzji w sprawie bazy należy się spodziewać po jego zakończeniu, czyli w listopadzie lub grudniu.
Na posiedzeniu RBN Nawrocki zwrócił uwagę, że Polska od lat podejmuje wielkie wysiłki, aby „obecność wojsk Stanów Zjednoczonych w naszym kraju miała charakter jak najtrwalszy, wiarygodny i strategiczny”.
Jak powiedział, kwestia ta to „jeden z filarów odstraszania potencjalnego agresora” i ważny element bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. – To również świadectwo zaufania pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi – powiedział prezydent.
Zaznaczył przy tym, że zaufanie sojusznicze nie opiera się wyłącznie na „podpisanych dokumentach czy na złożonych deklaracjach”, ale również na „przekonaniu, że partner jest państwem stabilnym, odpowiedzialnym i zdolnym do realizacji zobowiązań”. – Dlatego dzisiejsza rozmowa będzie dotyczyła obecności wojskowej USA w Polsce, w tym perspektyw jej trwałego umocnienia. Chodzi o konkretne działania, ustalone terminy i przygotowanie decyzji, które wszyscy musimy podjąć – powiedział.
W związku z tym – jak podkreślił Nawrocki – oczekuje od strony rządowej „konkretnych informacji w sprawie stopnia realizacji przygotowań do stałej obecności wojsk sojuszniczych, przygotowanych aktów prawnych i zasobów niezbędnych do realizacji tego przedsięwzięcia, które jest fundamentalne i zasadnicze dla współpracy z naszym strategicznym partnerem”. – Musimy w tym procesie przyjąć oczywiście jeszcze wyższy poziom zaangażowania i sprawczości – dodał.
Prezydent podkreślił też, że koncepcja NATO 3.0 – wedle której Europa ma przejąć odpowiedzialność za własną obronę konwencjonalną przy obniżonym zaangażowaniu Ameryki – czy udoskonalona architektura odstraszania i obrony musi znaleźć odzwierciedlenie w nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego.
Zaznaczył, że dzięki pracom BBN oraz MON przekazany został już projekt zaktualizowanej, nowej strategii.
– Teraz te efekty muszą zostać pilnie przyjęte przez rząd oraz zostać przedłożone do mojego zatwierdzenia. Taka jest potrzeba bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej, potrzebujemy (zaktualizowanej) Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. Każde opóźnienie nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego to niewykorzystana szansa dla nowego systemu kierowania i dowodzenia oraz ryzyka dla właściwego miejsca Polski w architekturze bezpieczeństwa sojuszniczego – powiedział prezydent.
Podkreślił, że inwestycje w bezpieczeństwo i obronność nie mogą być obciążone ryzykiem politycznej uznaniowości. Dodał, że na nową Strategię czeka też Wojsko Polskie.
W piątek wieczorem przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że Anna Korwin-Piotrowska jako najstarszy stażem sędzia została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Korwin-Piotrowska poinformowała też, że wraz z sześciorgiem innych osób wybranych w tej kadencji na sędziów TK przebywają w siedzibie Trybunału.
Przed siedzibą TK nasilił się wówczas protest; pojawił się tam Bogdan Święczkowski, który oświadczył, że jako prezes TK jest jedynym administratorem budynku Trybunału, a „wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca”.
W związku z sytuacją w TK prezydent Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy, spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK. W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące m.in., że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”.
W sobotę wieczorem orędzie wygłosił premier Tusk, który powiedział m.in., że „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.
Z kolei przed wtorkowym posiedzeniem rządu podkreślił, że nikt z władzy wykonawczej nie ma prawa „wkraczać przemocą” na teren Trybunału, „tak jak to zrobił prezydent” Nawrocki.
We wtorek w trakcie trwania RBN odbyło się zarządzone przez Annę Korwin-Piotrowską Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK m.in. w celu uchwalenia przyszłorocznego planu dochodów i wydatków Trybunału. (PAP)

