Jak zauważył portal The Hill, Demokraci wygrali niemal wszystkie kluczowe wyścigi wyborcze, także w stanach tradycyjnie sprzyjających Republikanom. Skala ich zwycięstwa przekroczyła wcześniejsze prognozy. Partia Demokratyczna uzyskała większość w Izbie Reprezentantów, a jej przewaga jest największa od blisko dwóch dekad. Demokraci zdobyli też większość w Senacie.
Portal Axios ocenił, że skala zwycięstwa oznacza odrzucenie przez wyborców polityki Trumpa. Szczególnie dotkliwe porażki Republikanie ponieśli w Teksasie, gdzie Demokrata James Talarico pokonał Republikanina Kena Paxtona w wyborach do Senatu, a Gina Hinojosa wygrała z urzędującym gubernatorem Gregiem Abbottem. W Kansas Adam Hamilton został pierwszym od 94 lat Demokratą wybranym do Senatu z tego stanu.
Według The Hill do porażki Republikanów przyczyniło się niezadowolenie wyborców z wysokich kosztów życia, sytuacji gospodarczej i wojny w Iranie.
Jak podała stacja CBS News, odzyskanie przez Demokratów kontroli nad Izbą Reprezentantów może w praktyce zablokować znaczną część programu legislacyjnego Trumpa. Nowa większość zamierza również przyjrzeć się działaniom administracji i interesom gospodarczym prezydenta.
Według NBC News Robert Garcia, który ma objąć przewodnictwo komisji nadzoru Izby Reprezentantów, zapowiedział zbadanie możliwej „korupcji w rodzinie Trumpów”, a także kontrolę działań służb imigracyjnych ICE oraz sprawy Jeffreya Epsteina. Z kolei przyszły przewodniczący komisji sprawiedliwości Jamie Raskin zamierza przyjrzeć się prezydenckim ułaskawieniom i decyzjom dotyczącym rynku mediów.
Demokraci zapowiadają jednocześnie działania na rzecz obniżenia kosztów życia. Hakeem Jeffries, który ma zostać przewodniczącym Izby Reprezentantów, wskazał na potrzebę ograniczenia cen żywności, paliw i mieszkań oraz poprawy dostępności opieki zdrowotnej. Partia chce również ograniczyć część ceł wprowadzonych przez Trumpa.
NBC News zaznaczyła jednak, że realizacja planów Demokratów może napotkać przeszkody. Trump zachowa prawo weta, a do jego odrzucenia potrzebna jest większość dwóch trzecich głosów w każdej z izb Kongresu. Według wstępnych wyników Demokraci nie zdobyli aż takiej przewagi.
Axios zwrócił uwagę, że mimo wyborczej porażki republikańscy kongresmeni pozostają w większości lojalni wobec Trumpa, co może utrudnić zmianę kursu partii. Z kolei Demokraci, mimo sukcesu, nadal mierzą się z niepopularnością własnego ugrupowania i możliwymi sporami między jego progresywnym a umiarkowanym skrzydłem. (PAP)

