Julius wszedł do komory śmierci jako pierwszy. Miał na sobie białą więzienną koszulkę i płócienne buty, w jakie zaopatrywano więźniów przed egzekucją. W więzieniu zgolił swoje charakterystyczne wąsy, które wszyscy pamiętali ze zdjęć prasowych, wykonanych w czasie procesu. Trzy impulsy elektryczne wystarczyły, aby pozbawić go życia. Kiedy lekarz stwierdził zgon, ciało wyniesiono, by zrobić miejsce dla jego żony. Ethel, ubrana w ciemnozieloną sukienkę w białe kropki, przed zajęciem fotela pocałowała w policzek towarzyszącą jej pracownicę więzienia i oddała jej zdjęcia synków, które kurczowo ściskała w dłoni. Drżąc, usiadła na krześle i modliła się bezgłośnie o szybką śmierć. Jednak jej uparte serce ciągle biło po serii trzech impulsów, dlatego powtórzono cykl. Dopiero wtedy jej ciało poddało się – obecny na miejscu lekarz nie wyczuł już pulsu.
Wtedy wszyscy wierzyli, że są radzieckimi szpiegami. Wątpliwości pojawiły się znacznie później.
Współpraca z NKWD
Zarówno Ethel, jak i Julius wychowali się na nowojorskim Lower East Side, gdzie dzieci żydowskich imigrantów dorastały w ciasnych mieszkaniach starych kamienic, których partery zajmowały warsztaty i małe sklepiki. Dla urodzonego w 1918 roku Juliusa, który od dzieciństwa stykał się z biedą, bezrobociem i antysemityzmem, komunizm był czymś więcej niż polityczną sympatią. Widział w nim idealną alternatywę dla systemu, który uważał za źródło nierówności społecznych. W czasie II wojny światowej jego komunistyczne przekonania przełożyły się na gotowość do pomocy Związkowi Radzieckiemu. Poruszony wiadomościami o Zagładzie, wierzył, że wspierając radzieckie władze, przyczynia się do pokonania Hitlera. Uważał, że ograniczanie przez Stany Zjednoczone dostępu Związku Radzieckiego do amerykańskich technologii utrudnia walkę z nazizmem. Przekazywanie dokumentów NKWD usprawiedliwiał więc jako działanie w imię wspólnej, słusznej sprawy.
Julius stanowił dla radzieckiego wywiadu cenny nabytek, od 1940 roku pracował bowiem jako cywilny inżynier amerykańskiego Korpusu Łączności, a co za tym idzie miał dostęp do technologii wojskowych. Niedługo po objęciu tego stanowiska sam zwrócił się do znajomych z Komunistycznej Partii USA z prośbą o umożliwienie kontaktu z sowieckim wywiadem, oferując zarówno swoją pomoc, jak i dostęp do środowiska komunistycznych inżynierów zatrudnionych w przemyśle obronnym. Według dokumentów CIA począwszy od 1941 roku Julius i jego znajomy, inżynier Joel Barr, pozostawali w stałym kontakcie z Jacobem Golosem, jednym z najważniejszych organizatorów radzieckiej siatki szpiegowskiej w Stanach Zjednoczonych.
Rodzinny interes
Julius początkowo dostarczał materiały dotyczące elektroniki wojskowej, urządzeń łączności i radarów, jednak z czasem pozyskiwał kolejnych inżynierów mających dostęp do tajnej technologii. Szczególna możliwość pojawiła się w 1944 roku, kiedy brat Ethel, David Greenglass, został zatrudniony na stanowisku mechanika wojskowego w Los Alamos w Nowym Meksyku. Był to jeden z najważniejszych ośrodków Projektu Manhattan, gdzie powstawała amerykańska bomba atomowa. Wprawdzie David nie należał do grona opracowujących ją fizyków, ale wykonywał elementy związane z konstrukcją bomby, dlatego dla sowieckiego wywiadu stanowił bezcenne źródło informacji. Julius szybko przekonał go do dołączenia do współpracy.
W przekazywaniu materiałów uczestniczył zresztą nie tylko brat Ethel, ale również jego żona Ruth.
Zatrzymanie
W sierpniu 1949 roku Związek Radziecki, dzięki materiałom dostarczonym przez siatkę szpiegów, przeprowadził pierwszą próbę atomową. Wiadomość ta zelektryzowała amerykańskie władze a poszukiwanie radzieckich szpiegów stało się celem numer jeden amerykańskiego rządu. Na początku następnego roku w Wielkiej Brytanii zatrzymano niemieckiego fizyka Klausa Fuchsa. Uczestniczył on w Projekcie Manhattan i potajemnie przekazywał radzieckiemu wywiadowi informacje dotyczące konstrukcji bomby atomowej. W trakcie śledztwa wydał swojego łącznika, Harry’ego Golda, a jego zeznania doprowadziły z kolei agentów do Davida Greenglassa, brata Ethel Rosenberg. Krótko potem aresztowano Juliusa, a kilka tygodni później jego żonę.
Prasa szeroko rozpisywała się o małżeństwie szpiegów a dziennikarskie relacje przedstawiały ich jakby byli jedynymi komunistycznymi agentami działającymi na terenie USA i osobiście odpowiadali za utratę bezpieczeństwa kraju. Atmosfera strachu przed komunistami tylko podsycała nienawiść opinii publicznej i zwiększała nagonkę, choć dowody przeciwko Ethel od początku stały pod znakiem zapytania.
Proces
W czerwcu 1950 roku Stany Zjednoczone przystąpiły do wojny w Korei. W kolejnych miesiącach w kraju narastał lęk przed komunistyczną infiltracją. W tej atmosferze, 6 marca 1951 roku, rozpoczął się proces Juliusa i Ethel Rosenbergów. Małżonkowie konsekwentnie zaprzeczali zarzutom, natomiast David i Ruth Greenglassowie podjęli współpracę z prokuraturą. Brat Ethel liczył na łagodniejszą karę, a jego żona na całkowite uniknięcie oskarżenia. Ich zeznania obciążały oboje Rosenbergów, lecz szczególne znaczenie miały dla sprawy Ethel, przeciwko której zgromadzono znacznie słabsze dowody niż przeciwko Juliusowi.
Według Ruth Ethel nie tylko wiedziała o szpiegowskiej działalności męża, ale także czynnie go wspierała. Kluczowy dla oskarżenia był zarzut, że przepisywała na maszynie odręczne notatki Davida dotyczące konstrukcji bomby atomowej, przygotowując je do przekazania radzieckiemu wywiadowi. Ta relacja pozwalała prokuraturze przedstawić ją jako aktywną uczestniczkę spisku, wykonującą konkretne zadanie na rzecz siatki szpiegowskiej.
Zeznania pozostałych ważnych świadków dotyczyły przede wszystkim kontaktów i działalności innych członków układu. Nie dostarczały potwierdzenia, że Ethel przepisywała tajne materiały. Również przedstawione podczas procesu szkice, odtworzone przez Davida, nie stanowiły przekonywującego dowodu. Oskarżenie o czynne uczestnictwo w spisku opierało się więc przede wszystkim na relacjach Davida i Ruth, których wiarygodność obrońcy kwestionowali już na sali sądowej twierdząc, że kłamią, aby uzyskać złagodzenie własnej kary.
Znaki zapytania
Dopiero po latach ujawniono jak późno w zeznaniach brata Ethel i jego żony pojawił się wątek przepisywania notatek. Z dokumentacji FBI wynikało, że wspomnieli o nim dopiero około dziesięciu dni przed rozpoczęciem procesu. Szczegół, który stał się jednym z najważniejszych argumentów oskarżenia przeciwko Ethel, pojawił się zatem zupełnie niespodziewanie po wielu miesiącach przesłuchań, tuż przed rozpoczęciem rozprawy.
Jeszcze poważniejsze wątpliwości co do rzeczywistego zaangażowania Ethel wzbudziło późniejsze przyznanie się Davida do kłamstwa. W rozmowach z dziennikarzem Samem Robertsem, ujawnionych na początku XXI wieku, przyznał, że fałszywie obciążył siostrę, chcąc chronić żonę. W 2015 roku, już po jego śmierci, udostępniono także jego wcześniejsze zeznania przed wielką ławą przysięgłych. W żadnym momencie nie potwierdził jej aktywnego udziału w siatce szpiegowskiej. Co więcej, stwierdził, że w ogóle nigdy nie rozmawiał z siostrą o działalności szpiegowskiej.
Kolejny dokument upubliczniono w 2024 roku, dzięki staraniom synów Rosenbergów. Była to notatka kryptologa Mereditha Gardnera z 22 sierpnia 1950 roku, sporządzona zaledwie jedenaście dni po aresztowaniu Ethel i ponad pół roku przed procesem. Na podstawie odszyfrowanych radzieckich wiadomości Gardner oceniał, że wiedziała ona o działalności męża, lecz ze względu na zły stan zdrowia sama w niej nie uczestniczyła. Dokument pokazuje, że już przed procesem w amerykańskich służbach wywiadowczych istniała ocena jej roli istotnie różniąca się od obrazu przedstawionego później przez prokuraturę.
Ujawnione po latach dokumenty pokazywały, że Ethel wiedziała o szpiegowskiej działalności Juliusa, ale nie rozstrzygają jednoznacznie zakresu jej własnego zaangażowania. Część historyków przypisuje jej pomoc w pozyskiwaniu współpracowników. Dowody na jej czynny udział pozostawały jednak znacznie słabsze niż te obciążające męża, a wiarygodność kluczowej dla oskarżenia opowieści o przepisywaniu notatek została poważnie podważona.
Pomimo tych wątpliwości ława przysięgłych uznała oboje – zarówno Juliusa, jak i Ethel – za winnych szpiegostwa i skazano ich na śmierć. Przez następne dwa lata obrońcy składali odwołania, na ulicach odbywały się protesty, a do Białego Domu docierały prośby o łaskę, wśród nich apele związane z interwencją papieża Piusa XII. Prezydent Dwight Eisenhower odmówił jednak złagodzenia kary, a ostatnie próby wstrzymania egzekucji zakończyły się niepowodzeniem.
Maggie Sawicka

