Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 18:01
Materiał partnera

Toksyczne relacje – dlaczego tak trudno z nich wyjść?

Czterdziestoletnia Ania to atrakcyjna, inteligentna i zaradna kobieta, potrafiąca radzić sobie z wieloma codziennymi wyzwaniami. Wraz z mężem i dwójką nastoletnich dzieci przygotowuje się do obchodów dwudziestej rocznicy ślubu. Jednak zamiast radości, myśląc o wspólnie spędzonych latach, odczuwa przede wszystkim smutek.
Toksyczne relacje – dlaczego tak trudno z nich wyjść?

Autor: Adobe Stock

Na początku ich relacji było wyjątkowo. Ania czuła się jak prawdziwa księżniczka, obsypywana komplementami, kwiatami, czułością i zrozumieniem ze strony Grzegorza. Oboje byli w sobie bezgranicznie zakochani, a przynajmniej tak się jej wtedy wydawało. Wymarzony ślub, piękne wesele, serdeczne życzenia na nową drogę życia, a potem zwyczajna codzienność.

Nie byłoby w tej historii nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że stosunek Grzegorza do Ani zaczął zmieniać się z miesiąca na miesiąc. Coraz częściej pojawiały się ostre uwagi i krytyka. Czasem zawierały one ziarno prawdy, jednak sposób, w jaki były wypowiadane, ranił Anię bardzo głęboko. Gdy próbowała rozmawiać z mężem i prosiła choćby o odrobinę szacunku, Grzegorz wpadał w furię, krzyczał, obwiniał ją za swoje zachowanie i stany emocjonalne. Przedstawiał siebie jako ofiarę, wzbudzając w Ani poczucie winy.

Z czasem pojawiły się również manipulacje oraz zaprzeczanie faktom i wydarzeniom, które rzeczywiście miały miejsce. Powodowało to u Ani narastające poczucie dezorientacji i przekonanie, że być może „coś jest z nią nie tak”. Zdarzało się także, że musiała chronić się przed mężem, który pod wpływem silnych emocji groził jej i dopuszczał się przemocy fizycznej, niejednokrotnie w obecności dzieci.

Z roku na rok zdrowie Ani zaczęło podupadać. Pojawiły się problemy ze snem, nadciśnienie, dolegliwości żołądkowe oraz nieustanny niepokój związany z tym, jaki będzie kolejny dzień. Każdy dzień stawał się walką o przetrwanie, prowadzoną ze łzami w oczach i zaciśniętymi zębami.

Dlaczego zostajemy?

Co sprawia, że pozostajemy, czasem wbrew własnemu instynktowi samozachowawczemu, w toksycznej, niebezpiecznej i niezdrowej relacji?

Powodów jest wiele. Przyjrzyjmy się tym najczęściej występującym.

Jednym z nich jest miłość i przywiązanie do partnera pomimo jego powtarzających się krzywdzących zachowań. Osoba doświadczająca przemocy lub manipulacji często koncentruje się na dobrych chwilach, jednocześnie wypierając lub minimalizując te trudne i bolesne. Zjawisko to przypomina mechanizmy obserwowane w tzw. syndromie sztokholmskim.

Termin ten wywodzi się z głośnego napadu na bank w Sztokholmie w 1973 roku. Podczas sześciodniowego kryzysu zakładnicy byli przetrzymywani przez uzbrojonych sprawców. Ku zaskoczeniu opinii publicznej po uwolnieniu część z nich wyrażała współczucie i pozytywne uczucia wobec swoich porywaczy, a nawet broniła ich przed władzami. Podobne mechanizmy można niekiedy zaobserwować w relacjach przemocowych, gdy osoba krzywdzona zaczyna usprawiedliwiać lub bronić swojego oprawcy.

Kolejnym powodem jest nadzieja na zmianę oraz tzw. więź traumatyczna. Wielokrotne przyjmowanie przeprosin, wiara w kolejne obietnice oraz dawanie następnych szans bez widocznej pracy sprawcy nad zmianą własnego zachowania są częstymi elementami takich relacji. W literaturze zjawisko to jest często opisywane poprzez model koła przemocy. Cykl ten składa się z kilku etapów: okresu względnego spokoju (nazywanego często „miodowym miesiącem”), narastania napięcia, wybuchu przemocy, przeprosin i obietnic poprawy, po których następuje kolejny okres spokoju. Ania tkwiła w takim cyklu przez dwadzieścia lat.

Osoby prezentujące toksyczne zachowania często wykazują dużą umiejętność odwracania ról sprawcy i ofiary. W psychologii mechanizm ten określany jest skrótem DARVO (Deny, Attack, Reverse Victim and Offender). Sprawca najpierw zaprzecza, że doszło do niewłaściwego zachowania lub przemocy, następnie atakuje, krytykuje lub poniża osobę zwracającą uwagę na problem, a na końcu przedstawia siebie jako osobę pokrzywdzoną.

Ciągłe ośmieszanie, krytykowanie i zastraszanie prowadzą do obniżenia poczucia własnej wartości i wzmacniają lęk przed samotnością. Często pojawiają się komunikaty typu: „Beze mnie sobie nie poradzisz” lub „Nikt cię nie zechce”. Do tego dochodzą obawy przed zemstą partnera, nieznaną przyszłością czy oceną ze strony rodziny i znajomych.

Niektórzy pozostają w toksycznym związku z przekonaniem, że robią to „dla dobra dzieci”. Warto jednak pamiętać, że dzieci dorastające w atmosferze przemocy, ciągłego konfliktu i napięcia również ponoszą poważne konsekwencje emocjonalne.

Dla wielu osób dodatkową przeszkodą bywają przekonania religijne, zależność finansowa, obawy związane z utratą statusu imigracyjnego, presja otoczenia czy poczucie odpowiedzialności za rodzinę. Wszystkie te czynniki mogą utrudniać podjęcie działań chroniących własne bezpieczeństwo oraz ograniczenie doznawanych krzywd.

Pomoc jest dostępna

W Programie Konsultacyjnym dla Osób Doświadczających Przemocy Domowej przy Zrzeszeniu Amerykańsko-Polskim pomagamy przede wszystkim zrozumieć, że miłość nie powinna ranić.

Wspieramy osoby pozostające w toksycznych relacjach w realistycznym spojrzeniu na związek taki, jaki jest obecnie, a nie taki, jaki był kiedyś lub jaki chcielibyśmy, aby był. Oferujemy wsparcie emocjonalne, pomagamy rozwijać skuteczne strategie komunikacji oraz proponujemy alternatywne sposoby reagowania w kontaktach z osobą stosującą przemoc lub zachowującą się w sposób toksyczny.

Jeżeli pojawia się zagrożenie życia lub zdrowia, pomagamy w uzyskaniu sądowego nakazu ochrony (Order of Protection). Współpracując z Domem Samotnej Matki oraz Działem Imigracyjnym, wspieramy również osoby potrzebujące bezpiecznego schronienia lub pomocy w kwestiach związanych ze statusem prawnym.

Wyzwolenie się z toksycznej relacji zazwyczaj nie jest jednorazową decyzją. To proces, który wymaga czasu, wsparcia i odpowiednich zasobów. Jesteśmy gotowi towarzyszyć Państwu na każdym jego etapie.

W celu uzyskania bezpłatnej i anonimowej konsultacji zapraszamy do kontaktu pod numerami telefonów: 773-427-6333 oraz 773-427-6345.

Małgorzata Olczak, MA, CADC

Program Przemocy Domowej przy Zrzeszeniu Amerykańsko-Polskim


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama