Springfield, Chicago (Inf. wł., Internet) – Jeszcze w tym miesiącu władze chicagowskiej oświaty publicznej, Chicago Public Schools (CPS), zamierzają zwolnić z pracy 500 urzędników z administracji i najprawdopodobniej kolejnych 500 w nowym roku szkolnym.
Dyrektor chicagowskiej oświaty publicznej Ron Huberman stwierdził, że redukcje etatów i konsolidacja administracji są konieczne z uwagi na trudną sytuacją ekonomiczną i malejące fundusze szkolnictwa.
Jak podkreślił, dzięki redukcjom w administracji ocalone zostaną etaty nauczycielskie.
Dyrektor Huberman zapewnił, że on i jego doradcy zdają sobie sprawę, jak ważna dla poziomu edukacji jest praca nauczycieli z uczniami w klasach.
Większość zwolnień z pracy będzie miała miejsce w biurze centralnym CPS.
Cięcia pozwolą na likwidację deficytu budżetowego opiewającego na 475 mln dol. – największego od 2006 roku.
O redukcji etatów zadecyduje 16-osobowy zespół mianowany przez Hubermana, złożony z ekspertów ds. zarządzania.
Cztery osoby w panelu pracowały dotychczas w przedsiębiorstwie komunikacji miejskiej CTA, trzy dla burmistrza Richarda Daley, dwie w Departamencie Policji i siedem w CPS.
Marilyn Stewart, prezes związku zawodowego nauczycieli chicagowskich, Chicago Teachers Union (CTU), określiła inicjtywy Hubermana jako "obiecujący start".
Jej zdaniem, słabością zespołu Hubermana jest to, że tak wielu jego członków nie posiada doświadczenia w dziedzinie edukacji oraz większość ma tytuł magistra, a tylko niewielu – doktora.
(ao)
Zwolnienia pracowników w szkolnictwie
- 06/16/2009 05:26 AM
Reklama








