Chicago (Inf. wł.) – Od ponad 20 lat wspomagamy naszą rodzinną miejscowość – stwierdził prezes Koła „Stare Bystre” Stanisław Obrochta podczas pikniku charytatywnego, który 26 lipca odbył się na farmie Bożeny i Tadeusza Rebidasów w Lockport.
– Pomoc od Koła i indywidualna od członków w głównej mierze kierowana jest do parafii. W ostatnim czasie w kościele zostały zainstalowane organy elektryczne, a członkowie naszego Koła sponsorowali budowę stacji Męki Pańskiej. Pomagamy szkołom, Ochotniczej Straży Pożarnej oraz osobom indywidualnym potrzebującym pomocy. Na przestrzeni ćwierćwiecza uzbierało się kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Mamy hojnych sponsorów, które wspierają nasze imprezy – na czele z Władysławem Podmańskim, dzisiejszymi gospodarzami i innymi osobami, którzy w ten sposób pragną wyrazić miłość do rodzinnych stron. To po prostu gorące góralskie serca – podkreślił pan Stanisław.
Gośćmi góralskich posiadów było kilkaset osób. Po nabożeństwie odprawionym przez proboszcza parafii św. Konstancji ks. Tadeusza Dzieszkę rozpoczęły się piknikowe imprezy. Dużym powodzeniem u dzieci cieszyły się przejażdżki zaprzęgiem konnym. Wystąpił zespół pieśni i tańca „Siumni” oraz Andrzej Krzeptowski - Bohac z synami. Serwowano przysmaki z rusztu oraz tradycyjne specjały kuchni góralskiej. Zainteresowaniem smakoszy cieszył się wiejski chleb z żytniej mąki na zakwasie wypiekany przez panią Bożenę w specjalnym piecu z szamotowej cegły. Zabawa trwała do późnego wieczora.
Tekst i zdjęcia:
Andrzej Baraniak/
NEWSRP.com
Góralskie serca - Piknik Koła Stare Bystre
- 08/01/2009 04:48 AM
Reklama








