Chicago (Inf. wł., CST) – Rada Miejska Chicago jednogłośnie zatwierdziła w czwartek 13 stycznia rezolucję skierowaną do prezydenta Baracka Obamy, apelującą, by w trybie natychmiastowym, przy pomocy odpowiedniego, dekretu wstrzymał deportacje.
Rezolucja określa deportacje jako "nieludzką" politykę, która przyczynia się każdego dnia do rozbicia ponad tysiąca rodzin.
Projektodawcą rezolucji był radny Edward Burke, przewodniczący wpływowego Komitetu Finansów w Radzie Miejskiej. W 14. okręgu miejskim Burke´a większość mieszkańców stanowią Latynosi. Radny Burke określił deportacje jako "okrutną i niezwykłą karę, wymierzaną niewinnym członkom naszego społeczeństwa" i wyraził przekonanie, że "jeśli Illinois może mieć moratorium na karę śmierci, to rząd federalny powinien wprowadzić moratorium na okrutne deportacje".
Radny Roberto Maldonado z 26. okręgu miejskiego stwierdził, że podczas administracji Baracka Obamy liczba deportacji wzrosła ponad dwukrotnie, w porównaniu z poprzednią administracją prezydenta George´a W. Busha.
(ao)







