Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 9 stycznia 2026 15:57

W pogoni za drugim paszportem

Pod koniec ubiegłego roku senator Bernie Moreno, Republikanin z Ohio, przedstawił projekt ustawy o likwidacji podwójnego obywatelstwa. Moreno, który urodził się w Kolumbii i uzyskał obywatelstwo amerykańskie w wieku 18 lat, argumentował, że Amerykanie powinni być „wyłącznie lojalni Stanom Zjednoczonym”. Tymczasem media wskazują na zupełnie odwrotny trend – Amerykanie poszukują możliwości uzyskania lub potwierdzenia drugiego obywatelstwa i zdobycia drugiego paszportu.
W pogoni za drugim paszportem

Autor: Adobe Stock

Wystarczy na Google News wpisać „second passport”, aby otrzymać lawinę porad i artykułów publikowanych przez prestiżowe portale. „’Bierz, co możesz’: globalny pęd do drugich paszportów” (CNN), „Szukasz drugiego paszportu w niepewnych czasach? Oto, co musisz wiedzieć” (Barron’s), „3 solidne opcje drugiego paszportu dla obywateli USA” (Forbes), „Siła paszportu USA spada – ‘zmartwieni’ Amerykanie szukają drugiego paszportu i złotych wiz” (MarketWatch), „Gorączka złota na nowe paszporty: bogaci Amerykanie jadą do Ameryki Łacińskiej i Azji po obywatelstwo” (Business Insider), „Możesz kwalifikować się do drugiego paszportu z jednego z tych krajów” (AOL.com) – to tylko kilka tytułów w pierwszej strony wyników wyszukiwań.

Paszport jako plan B
Drugie paszporty były kiedyś domeną miliarderów, tajnych agentów i oszustów. Dziś, w coraz bardziej niepewnych czasach, są cennym narzędziem w zapewnieniu poczucia bezpieczeństwa i ochrony majątku. Obawy dotyczące inflacji, długu publicznego, polityki celnej, potencjalnych wojen handlowych i długoterminowych perspektyw obecnego systemu zmuszają wielu do poszukiwania planu B – alternatywnych rozwiązań, które zapewniłyby poczucie bezpieczeństwa. I wobec rosnących podziałów politycznych i globalnej niestabilności Amerykanie szukają rozwiązań za granicą. Drugie paszporty oferują szereg korzyści, od ułatwień w podróżowaniu i zamieszkaniu po dostęp do lokalnych inwestycji, rynków pracy oraz możliwości edukacyjne dla dzieci. W niespokojnych czasach posiadanie drugiego (lub kolejnego) paszportu staje się „polisą ubezpieczeniową”. Dotyczy to zwłaszcza krajów europejskich, których paszporty umożliwiają podróżowanie i pracę w całej Unii Europejskiej. Polacy w USA też korzystają z tej możliwości, bo dokument podróży z orłem w koronie na okładce otwiera wiele drzwi na całym świecie.

Trzy sposoby na paszport
Większość osób kwalifikuje się do drugiego obywatelstwa na jeden z trzech sposobów: poprzez pochodzenie, inwestycje lub naturalizację. Obywatelstwo przez pochodzenie zazwyczaj wymaga wykazania, że przodkowie pochodzili z danego kraju, a przepisy różnią się w zależności od kraju co do liczby pokoleń, które mogą się kwalifikować, oraz tego, czy przodek naturalizujący się w innym kraju przerywa linię rodową. Tego akurat nie trzeba tłumaczyć Polonii, która dzięki polskiemu prawu często korzysta z możliwości otrzymania lub potwierdzenia prawa do obywatelstwa na podstawie pochodzenia. Programy te oferowane przez są też przez takie kraje jak Włochy i Irlandia. Pozwalają one osobom, których przodkowie urodzili się w tych krajach, ubieganie się o obywatelstwo.
W ostatnich miesiącach uzyskanie drugiego paszportu w Europie stało się trudniejsze, ponieważ wiele krajów, w tym Włochy i Hiszpania, ograniczyło możliwości uzyskania drugiego obywatelstwa. Np. w Italii program przyznawania obywatelstwa na podstawie pochodzenia, stał się dostępny wyłącznie dla osób, których rodzic lub jedno z dziadków był Włochem. Wcześniej program był dostępny dla osób o włoskim pochodzeniu sięgającym 1861 roku.

Obywatelstwo przez naturalizację wymaga legalnego pobytu w danym kraju przez określony czas – zazwyczaj od pięciu do dziesięciu lat – przed złożeniem wniosku. Wymagania często obejmują weryfikację przeszłości kryminalnej, znajomość języka, egzaminy z historii i kultury lub dowód nieskazitelnego charakteru. Nawet po spełnieniu kryteriów, uzyskanie obywatelstwa nie jest gwarantowane, a proces może trwać latami. Nie jest to też tanie – na przykład opłata za naturalizację obywatela brytyjskiego wynosi 2335 dolarów.

Obywatelstwo poprzez inwestycje to zupełnie inna sprawa – stworzona z myślą o zamożnych osobach, które mogą wpompować kapitał w lokalną gospodarkę. Osoby ubiegające się o obywatelstwo inwestują w danym kraju i otrzymują paszport lub zezwolenie na pobyt, które może ostatecznie prowadzić do uzyskania obywatelstwa.
Chociaż w ostatnich latach wiele krajów ograniczyło dostęp do tego typu programów, tzw. „złote wizy”nadal mogą zapewnić drugi paszport i bezpieczny pobyt za granicą. Argentyna uruchomiła latem ub. r. program paszport, który przyznawałby prawo pobytu, a docelowo obywatelstwo po zainwestowaniu 500 000 dolarów w wybrane sektory, takie jak agrobiznes i technologie. Kraje karaibskie również mają podobne programy, ale są one tańsze – uzyskanie stałego obywatelstwa wymaga inwestycji rzędu 250 000 dolarów. Malta co prawda zniosła swój program w 2025 roku. Cypr i Bułgaria zrobiły to już wcześniej, a Hiszpania zakończyła swój program złotych wiz w tym samym roku, idąc w ślady Irlandii i Wielkiej Brytanii, ale kraje karaibskie Antigua i Barbuda, Dominika, Saint Lucia, Grenada oraz Saint Kitts i Nevis wciąż oferują neutralne politycznie paszporty.

Podatki trzeba zapłacić
Choć uzyskanie drugiego obywatelstwa niesie ze sobą pewne korzyści, wiążą się z nim również konsekwencje finansowe, w tym skomplikowane obowiązki związane ze składaniem zeznań podatkowych. Obywatele USA znajdują się w wyjątkowej sytuacji, ponieważ muszą płacić podatki Internal Revenue Service, nawet jeśli przeprowadzą się za granicę. Zwiększa to ryzyko podwójnego opodatkowania, jeśli przeprowadzamy się do kraju, które nie podpisał stosownej umowy z USA.

Nie ma sposobu, aby poznać dokładne liczby dotyczące mieszkających w Stanach osób z podwójnym obywatelstwem – twierdzi CNN – większość krajów nie wymaga bowiem od swoich obywateli deklarowania, czy posiadają więcej niż jeden paszport. Jednak w niedawnym sondażu YouGov, przeprowadzonym wśród Amerykanów, 6 proc. badanych zadeklarowało posiadanie podwójnego obywatelstwa. Z kolei listopadowy sondaż Gallupa wykazał, że co piąty Amerykanin chciałby emigrować, w tym 40 proc. kobiet w wieku 15-44 lat – co stanowi wzrost o 400 proc. w porównaniu z podobnym sondażem przeprowadzonym w 2014 roku.

Projekt Moreno bez szans?
W tym kontekście warto zapytać o perspektywy projektu amerykańskiej ustawy o wyłącznym obywatelstwie. Większość ekspertów nie wróży mu powodzenia. Po pierwsze dlatego, że budzi on poważne wątpliwości konstytucyjne. Po drugie – brak mu poparcia społecznego. Sondaż YouGov przeprowadzony po ogłoszeniu projektu przez senatora Moreno wykazał, że 45 proc. respondentów uważa, że osoby ubiegające się o obywatelstwo amerykańskie nie powinny być zmuszone do zrzeczenia się swojego pierwotnego obywatelstwa, podczas gdy 31 proc. zgadzało się z senatorem. Aż 56 proc. badanych stwierdziło, że Amerykanie, którzy uzyskali inne obywatelstwo, nie powinni być zmuszani do zrzeczenia się paszportu amerykańskiego, a 65 proc. uważało, że nie zrzekłoby się obywatelstwa amerykańskiego, gdyby sami uzyskali inne obywatelstwo.

Szacunki są różne, ale ogólnie przyjmuje się, że około 6,8 miliona obywateli USA mieszka poza granicami kraju. Do kluczowych czynników podjęcia decyzji o wyprowadzce należą niższe koszty utrzymania, lepsza jakość życia, ucieczka od amerykańskiego klimatu politycznego i nowej administracji oraz poszukiwanie możliwości biznesowych lub inwestycyjnych. Nie bez znaczenia jest znalezienie lepszego systemu opieki zdrowotnej lub zamieszkanie w miejscu o niższych kosztach utrzymania, co pozwoli im cieszyć się wygodniejszą emeryturą. Kolejną ważną motywacją jest wyjście z amerykańskiego systemu podatkowego, ale to wiąże się z długotrwałą i kosztowną procedurą zrzeczenia się obywatelstwa.

Badania wskazują jednak, że osoby szukające drugiego paszportu są przekonane, że w czasach naznaczonych rosnącą niepewnością, posiadanie drugiego obywatelstwa da im ogromną przewagę, poprzez większą kontrolę nad swoją przyszłością, ochronę przed nieprzewidzianymi zmianami politycznymi lub gospodarczymi i nowe możliwości podróżowania, inwestowania i poprawy standardów życia. Nie oznacza to jednak automatycznej wyprowadzki z USA. Często wystarczy świadomość, że w szufladzie znajduje się alternatywny dokument podróży.
 

Jolanta Telega
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama