Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 9 stycznia 2026 16:02
Materiał partnera

Helikoptery ze Skalbmierza i wódka „Two Flags” z Chicago

Prezes polskiej firmy helikopterowej Michał Nowacki w okresie przedświątecznym odwiedził Chicago. Jego firma chce podjąć współpracę z firmą Generał Pułaski, właścicielem marki „Two Flags” Rynek śmigłowców cywilnych wykorzystywanych w Polsce w sferze biznesu, rekreacji i szkoleń od kilku lat bardzo dynamicznie się rozwija. W polskiej przestrzeni powietrznej lata około 300 zarejestrowanych maszyn tego rodzaju. Zakup helikoptera staje się coraz częstszą opcją nie tylko dla dużych korporacji, ale także średnich firm i zamożnych osób prywatnych.
Helikoptery ze Skalbmierza i wódka „Two Flags” z Chicago
W siedzibie firmy Generał Pułaski od prawej: wiceprezes i prezes firmy Generał Pułaski Sylwester Skóra i Marian Nowacki, prezes 4M Copter Michał Nowacki i Adam Kotyza

Najczęściej są to helikoptery amerykańskiej firmy Robinson z Los Angeles, największego światowego producenta tych maszyn. Koszt zakupu popularnego modelu Robinson R44 waha się od 600 do 800 tysięcy dolarów. Jednym z importerów helikopterów na polski rynek jest firma 4M Copter ze Skalbmierza pod Krakowem, której prezes Michał Nowacki w okresie przedświątecznym odwiedził Chicago.

– Gospodarka w Polsce bardzo mocno się rozwija. W 2025 roku zostaliśmy zaliczeni do grupy 20 największych gospodarek świata. Wielu przedsiębiorców korzysta ze śmigłowców w celach biznesowych. Z pewnością nie możemy się równać ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie helikopter jest bardzo popularnym środkiem transportu, ale Polska rośnie w siłę i mam nadzieję, że w niezbyt odległym czasie dorównamy rynkowi amerykańskiemu, oczywiście zachowując odpowiednie proporcje. Jeszcze w Polsce zakup helikoptera nie jest rozwiązaniem zakupu prezentu pod choinkę, ale coraz częściej sięgają po niego przedsiębiorcy mający swoje biznesy w różnych zakątkach kraju, aby sprawnie i stosunkowo szybko się przemieścić, aby doglądać osobiście swoich interesów. W obecnej dobie koszt zakupu helikoptera jest porównywalny do ceny luksusowego auta. Chcąc kupić Lamborghini czy Lotusa też trzeba wydać porównywalną kwotę. Śmigłowiec przy prędkości rzędu 250 kilometrów na godzinę daje dużo większe  możliwości przemieszczania się. Na dodatek w przestrzeni powietrznej nie ma takiego tłoku, jak na autostradach – powiedział Michał Nowacki, który branżą handlu helikopterami zainteresował się w dosyć niecodziennych okolicznościach. Jako właściciel domu weselnego świadcząc usługi przy organizacji różnego rodzaju przyjęć był świadkiem przylotu pary młodej na weselne przyjęcie właśnie helikopterem.

– Porozmawialiśmy z pilotem, żeby lepiej zorientować się w tym temacie i postanowiliśmy w firmie, żeby zakupić śmigłowiec, jako ofertę dla nowożeńców. Helikopterem praktycznie można lądować wszędzie. Polskie prawo stanowi, że wystarczy zgoda właściciela gruntu, na którym chcemy maszynę posadowić, aby tam wylądować. Jeżeli chcemy wylądować w ogrodzie u sąsiada czy znajomego, a ma do tego miejsce i mamy jego zgodę, to możemy lądować. Polska sprzyja rozwojowi tego rodzaju transportu. W konsekwencji w firmie zapadła decyzja, żeby zająć się sprowadzaniem helikopterów na polski rynek i od 2022 roku to robimy. Ktoś może zapytać, dlaczego w tak małej miejscowości – w Skalbmierzu zamieszkuje około tysiąca osób – handlować helikopterami. Odpowiadam, czemu nie, przecież śmigłowcem można dolecieć do dowolnego miejsca.

Aby jednak zasiąść za sterami helikoptera, trzeba uzyskać odpowiednią licencję do pilotowania statku powietrznego. Koszt uzyskania licencji turystycznej wynosi około 35 tysięcy dolarów. Trzeba zdać 11 egzaminów teoretycznych ze znajomości prawa lotniczego, obsługi helikoptera, odczytywania warunków pogodowych, znajomości infrastruktury i kilku innych dziedzin. Okres szkolenia trwa około 9 miesięcy. Kolejne 6 miesięcy trzeba przeznaczyć na naukę pilotażu.

Posiadanie helikoptera poszerza płaszczyznę kontaktu w biznesie. To trochę tak, jak z grą w golfa. Na polu golfowym spotykają się ludzie z różnych sfer i wielokrotnie tam podejmowane są różnego rodzaju decyzje i ustalenia. Śmigłowce w głównej mierze zakupują przedsiębiorcy. Najczęściej ze względu na koszty i czas, bo prowadzą duże firmy, niejednokrotnie mające filie w różnych częściach kraju i zależy im na szybkim przemieszczaniu się. Często, aby nie kupować kolejnego samochodu, który będzie stał w garażu, decydują się na zakup śmigłowca, również po to, żeby mieć coś bardziej nietypowego.

Na rynku importu śmigłowców firma 4M Copter działa od niedawna. Rocznie sprzedaję pięć do sześciu maszyn firmy Robinson. W Polsce nabywców znajduje około trzydziestu kilku maszyn rocznie. Energiczny młody biznesmen uważa, że w obecnej dobie nie należy ograniczać się do jednej branży, dlatego postawił na dywersyfikację. 

– Zastanawiamy się, czy gospodarka amerykańska, szczególnie w tym rejonie Stanów Zjednoczonych, jakim jest Chicago, gdzie mieszka najwięcej naszych rodaków, jest ciekawym miejscem do inwestowania. Niestety, w ostatnich latach Europa bardzo „skurczyła” się na tym polu. Stopy zwrotu inwestycji są rzędu 6-8 procent. Będąc tutaj trochę prywatnie, trochę biznesowo rozglądamy się za możliwościami inwestowania. Na początek chcemy podjąć współpracę z firmą Generał Pułaski, właścicielem marki „Two Flags” i już w niedalekiej przyszłości ten produkowany w Polsce, a tam do tej pory niedostępny alkohol w eleganckiej, czarnej butelce z polsko-amerykańska flagą zagości na półkach w sklepach właśnie nad Wisłą, gdzie już teraz budzi duże zainteresowanie – podsumowuje Michał Nowacki.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/ NEWSRP


Takim śmigłowcem można wylądować wprost przed domem. Michał Nowacki z córką

Michał Nowacki w kabinie Robinsona

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama