W memorandum z 12 maja, które trafiło do demokratycznego senatora USA Richarda Blumenthala dzięki dwóm sygnalistom, Urząd ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (Immigration and Customs Enforcement, ICE) instruuje swoich funkcjonariuszy, że mogą siłowo wchodzić do mieszkań osób podlegających deportacji, jeśli posiadają tzw. nakaz administracyjny, a nie sądowy. Nakazy administracyjne ICE pozwalają na dokonanie aresztowania, ale różnią się od nakazów sądowych podpisywanych przez sędziów.
„Chociaż Departament Bezpieczeństwa Krajowego (Department of Homeland Security, DHS) nie polegał historycznie wyłącznie na nakazach administracyjnych przy aresztowaniach cudzoziemców objętych ostatecznymi nakazami deportacji w ich miejscu zamieszkania, Biuro Radcy Prawnego DHS niedawno ustaliło, że Konstytucja USA, Ustawa o Imigracji i Obywatelstwie, oraz przepisy imigracyjne nie zabraniają stosowania nakazów administracyjnych do tego celu” – napisano w memorandum.
Agenci mogą „aresztować i zatrzymywać cudzoziemców” w ich miejscu zamieszkania, którzy podlegają ostatecznym nakazom deportacyjnym wydanym przez sędziów ds. imigracji, Radę Apelacyjną ds. Imigracji lub sędziów sądów federalnych.
Dokument precyzuje, że funkcjonariusze muszą stosować procedurę zwaną Form I-205: „zawsze zapukać i się przedstawić, podając tożsamość oraz cel działań” oraz dać mieszkańcom czas na podporządkowanie się nakazowi. Wejścia do domów i mieszkań nie powinny odbywać się przed 6 a.m. ani po 10 p.m., a stosowana siła powinna być „konieczna i rozsądna”.
Rzeczniczka Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) Tricia McLaughlin w oświadczeniu dla AP zaznaczyła, że osoby nielegalnie przebywające w USA, którym doręczono nakaz administracyjny, „przeszły pełny proces prawny i ostateczny nakaz deportacji od sędziego imigracyjnego”. DHS stoi na stanowisku, że takie nakazy administracyjne są zgodne z obowiązującym prawem i zostały uznane przez Sądy Najwyższe oraz Kongres za dopuszczalne w kontekście egzekwowania prawa imigracyjnego.
Jednak grupa Whistleblower Aid, reprezentująca sygnalistów, ocenia, że polityka „łamie dotychczasowe wytyczne i szkolenia federalnych służb, wszystkie oparte na konstytucyjnych ocenach”. „Formularz I-205 nie uprawnia funkcjonariuszy ICE do wchodzenia do domów” – podkreślają prawnicy organizacji, alarmując, że nowi rekruci, często bez doświadczenia w służbach, są szkoleni, by ignorować Czwartą Poprawkę Konstytucji USA. Z informacji sygnalistów wynika, że agenci otrzymują takie instrukcje podczas szkolenia ustnie, a nie na piśmie.
Senator Blumenthal stwierdził, że taka polityka powinna niepokoić Amerykanów. „To prawnie i moralnie haniebna polityka, która pokazuje niebezpieczne i haniebne nadużycia w USA. W naszej demokracji władze nie mogą, poza nielicznymi wyjątkami, wchodzić do twojego domu bez zgody sędziego” – podkreślił.
Polityka wprowadzona w maju ub. roku, kilka miesięcy po rozpoczęciu drugiej kadencji prezydenta Donalda Trumpa, który w kampanii zapowiadał masowe deportacje, wywołuje obawy o naruszenie praw konstytucyjnych i eskalację napięć w społecznościach imigrantów.
Dane zebrane przez University of California w Berkeley pokazują, że w okresie od 20 stycznia do 15 października ub. roku funkcjonariusze ICE aresztowali około 220 tys. osób, z czego 75 tys. nie miało żadnych wcześniejszych wyroków karnych
Joanna Trzos
[email protected]








