Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 29 stycznia 2026 12:15
Reklama KD Market

Sikorski: armia federalna Unii nierealistyczna, ale można by stworzyć „legion europejski”

Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział w czwartek, że mówienie o armii federalnej UE jest nierealistyczne, bo nie dojdzie do połączenia armii narodowych. Moglibyśmy natomiast stworzyć „legion europejski”, na początek oddział w sile brygady - podkreślił.
Sikorski: armia federalna Unii nierealistyczna, ale można by stworzyć „legion europejski”
Radosław Sikorski

Autor: PAP/Wiktor Dąbkowski

Sikorski, który wziął udział w posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw UE w Brukseli, był pytany przez dziennikarzy o pomysł utworzenia armii europejskiej. W styczniu wysunął go unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius.

- Mówienie o armii federalnej jest niecelowe, bo nierealistyczne, bo nie dojdzie do połączenia armii narodowych. Natomiast moglibyśmy stworzyć coś, co ja nazywam legionem europejskim, czyli na początek (...) oddział w sile brygady, do którego mogliby się zapisywać obywatele państw członkowskich, a może i kandydujących (do UE - PAP) - powiedział szef MSZ. Według niego taki legion byłby finansowany z budżetu unijnego.

- To nie byłaby siła, która byłaby zdolna odstraszyć (przywódcę Rosji Władimira) Putina, ale są takie niższej rangi niebezpieczeństwa, jak w północnej Afryce czy na Bałkanach, w których powinniśmy mieć zdolność do wspólnego działania - zaznaczył szef MSZ.

Jak ocenił, „pogarszająca się koniunktura międzynarodowa w dziedzinie bezpieczeństwa wokół Europy czyni ten pomysł jeszcze bardziej naglącym niż kiedykolwiek wcześniej”.

Dodał, że choć w UE istnieją tzw. grupy bojowe, to nigdy nie zostały użyte, bo - jak ocenił - zostały skonstruowane w sposób, który to uniemożliwia.

Kubilius powiedział w styczniu, że Europa mogłaby stworzyć „europejską siłę militarną” liczącą 100 tys. żołnierzy. Z kolei szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oceniła w czwartek, że nie wyobraża sobie, by państwa UE miały stworzyć odrębną europejską armię.

Unia Europejska nie ma własnej armii, ale od lat toczy się dyskusja o potencjalnym jej powołaniu. Część sił politycznych w UE jest zdania, że taki ruch pogłębiłby federalizację Wspólnoty, a to ograniczyłoby suwerenność państw. Własna armia to dla wielu krajów UE symbol niepodległości. Dla części państw, zwłaszcza we wschodniej części Unii, ważne są też relacje z USA i znaczenie NATO jako sojuszu obronnego.

Sikorski w czwartek w Brukseli powiedział też, że podczas posiedzenia unijnych ministrów będzie podnosił kwestię obłożenia sankcjami także rafinerii, które przetwarzają rosyjską ropę.

Miałby to być element 20. pakietu sankcji na Rosję za jej inwazję na Ukrainę; prace nad pakietem trwają i będą omawiane w czwartek przez unijnych ministrów spraw zagranicznych.

Sikorski ocenił, że nałożenie sankcji na rafinerie byłoby dobrym dopełnienie sankcji nałożonych przez UE na flotę cieni, czyli tankowce potajemnie transportujące rosyjską ropę.

Szef polskiej dyplomacji został też poproszony o odniesienie do pomysłu wprowadzenia zakazu wjazdu na teren Unii wysokim rangą rosyjskim wojskowym, gdyby po zakończeniu wojny chcieli szukać schronienia w Europie. Zdaniem Sikorskiego jest to pomysł „do rozważenia”. - Choć z drugiej strony niektórzy z tych dżentelmenów mogą być oskarżeni o zbrodnie wojenne, więc może dobrze, żeby przyjechali na nasze terytorium - dodał.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama