Pod pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej odbył się apel pamięci połączony ze złożeniem wieńców i kwiatów. W ceremonii wzięli udział marszałek sejmu Włodzimierz Czarzasty, marszałek senatu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz premier Donald Tusk. Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Reprezentował Jan Józef Kasprzak, z kolei ministra obrony narodowej reprezentował sekretarz stanu w MON Cezary Tomczyk.
Premier Donald Tusk podkreślił w sobotę, że żołnierze AK w najtrudniejszych chwilach naszej historii stanęli do walki o wolność i godność Polski. Przypomniał, że w szczytowym momencie AK liczyła blisko 380 tys. żołnierzy i była jedną z największych i najlepiej zorganizowanych armii podziemnych w okupowanej Europie.
- Jej żołnierze, mimo braku zaopatrzenia, w obliczu ciągłego zagrożenia prowadzili konsekwentnie wszechstronną walkę z okupantem. Sens i cel tej walki najtrafniej oddał pierwszy komendant AK gen. Stefan Rowecki „Grot” mówiąc: „nie walczymy o ideały oderwane od życia, walczymy o człowieka, o jego prawo do wolności, do godności, do prawdy i do własnej ojczyzny”. Te słowa brzmią także dzisiaj niezwykle aktualnie - powiedział szef rządu.
Dodał, że te słowa pokazują, jak głęboki i uniwersalny sens miała walka żołnierzy AK. - I ten sens zachował się do dzisiaj, będę miał okazję dziś wieczorem powtórzyć te słowa wobec przywódców świata na Konferencji Bezpieczeństwa (w Monachium - PAP) zwracając uwagę, że walka o godność, o wolność, o własną ojczyznę nigdy się nie kończy - zaznaczył premier.
Przypomniał, że w czasie wojny zginęło ok. 100 tys. żołnierzy AK, a - jak podkreślił - mimo to duch Armii przetrwał i wielu jej żołnierzy kontynuowało walkę w szeregach organizacji niepodległościowych po zakończeniu wojny, podejmując próby oporu przeciwko sowieckiemu zniewoleniu. - Weterani, z którymi mamy możliwość się spotykać są dla nas żywym świadectwem heroizmu i poświęcenia, ich odwaga pozostaje wzorem do naśladowania - podkreślił premier.

Prezydent Karol Nawrocki stwierdził natomiast we wpisie na platformie X, że żołnierze AK walczyli z miłości do Polski o niepodległość i suwerenność ojczyzny. „14 lutego 1942 r., rozkazem Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego, Związek Walki Zbrojnej został przemianowany w Armię Krajową – zbrojne ramię Polskiego Państwa Podziemnego, symbol wierności Rzeczypospolitej i niezłomnej walki o jej wolność” - napisał prezydent.
Dodał, że w tym roku w rocznicę tamtej decyzji i Święto Armii Krajowej przypada także sobotnia uroczysta zmiana flagi na Pałacu Prezydenckim. „To czytelny znak ciągłości państwa oraz wyraz hołdu dla Armii Krajowej” - zauważył Nawrocki.

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej został ustanowiony w 2025 roku przez Sejm RP. Projekt ustawy w tej sprawie zgłosiła grupa posłów w porozumieniu z Urzędem do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej. Spotkał się on ze zrozumieniem Sejmu i został przyjęty przez aklamację.
„W hołdzie żołnierzom Armii Krajowej – największej konspiracyjnej armii w podbitej przez Niemcy i Rosję Europie, armii, która jako zbrojne ramię Polskiego Państwa Podziemnego prowadziła bohaterską walkę o odzyskanie przez Rzeczpospolitą Polską suwerenności i niepodległości, a której żołnierze po II wojnie światowej byli prześladowani przez władze komunistyczne zależne od Związku Sowieckiego” – brzmi preambuła ustawy.
Święto obchodzone jest 14 lutego – w rocznicę powołania w 1942 r. przez gen. Władysława Sikorskiego Armii Krajowej jako kontynuatorki Służby Zwycięstwu Polski i Związku Walki Zbrojnej. AK była konspiracyjną organizacją wojskową stanowiącą integralną część Sił Zbrojnych RP. Podlegała Naczelnemu Wodzowi i Rządowi Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie.
W zamierzeniach rządu miała być organizacją ogólnonarodową, ponadpartyjną, a jej Komendant Główny - jedynym, upełnomocnionym przez rząd dowódcą krajowej siły zbrojnej. Głównym zadaniem AK było prowadzenie walki o odzyskanie niepodległości przez organizowanie i prowadzenie samoobrony oraz przygotowanie armii podziemnej na okres powstania powszechnego, które miało wybuchnąć na ziemiach polskich w okresie militarnego załamania Niemiec. (PAP)








