Spotkanie lepiej zaczęło się dla ekipy „Trzech Koron”, która objęła prowadzenie w ósmej minucie po strzale Joela Erikssona podczas gry w osłabieniu. Chwilę później wyrównał niezawodny Juraj Slafkovsky. To jego trzecie trafienie w turnieju.
Tuż przed końcem pierwszej tercji doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Po strzale Adama Ruzicki krążek przeleciał między parkanami Jacoba Markstroema i toczył się do siatki. Szwedzki bramkarz zdołał go jednak jeszcze nakryć rękawicą. Początkowo sędziwie byli przekonani, że „guma” całym obwodem przekroczyła linię bramkową i uznali gola. Po weryfikacji wideo zmienili jednak zdanie. Żadna z powtórek nie rozwiała wątpliwości.
Z upływem czasu Szwedzi przejęli kontrolę nad meczem i w 52. minucie dzięki bramce Lucasa Raymonda prowadzili 5:2. Ten wynik, przy założeniu, że Finlandia w ostatnim mecz grupowym pokona Włochy, dawał im pierwsze miejsce w grupie.
Słowacy jednak nie poddawali się. W 58. minucie Raymond został odesłany na ławkę kar, a 39 sekund przed końcem 20-letni Dvorsky dobił strzał Slafkovsky’ego.
- To była prawdopodobnie najlepsza porażka w moim życiu. Pierwsza, z której jestem całkowicie zadowolony - powiedział strzelec gola, na co dzień grający w St. Louis Blues.
Z awansu do ćwierćfinału Słowacy już na sto procent mogli cieszyć się po meczu Finów z Włochami. To było najbardziej jednostronne spotkanie w turnieju olimpijskim. Ekipa „Suomi”, najlepsza cztery lata temu w igrzyskach w Pekinie, wygrała aż 11:0 i zapewniła sobie drugą lokatę w grupie B.
Wiele wskazuje, że Finlandia także uzyska bezpośredni awans do ćwierćfinału, jako zespół z najlepszym bilansem na drugim miejscu.
W sobotę odbyły się także dwa mecze grupy C. W pierwszym Łotwa wygrała z Niemcami 4:3. Bohaterem spotkania był łotewski napastnik Dans Locmelis, który zdobył dwie bramki. 22-letni napastnik ma kontrakt z Boston Bruins, ale na co gra w filialnym klubie Providence w lidze AHL.
Kluczowa dla losów meczu była środkowa część trzeciej tercji. Wówczas w odstępie niespełna trzech minut Łotwa zdobyła dwie bramki i objęła prowadzenie 4:2. Niemcy nie poddawali się i 58. minucie Tim Stuetzle strzelił kontaktowego gola, ale do dogrywki nie zdołali już doprowadzić.
W ostatnim sobotnim spotkaniu zespół USA pokonał Danię 6:3, choć do 30. minuty przegrywał 1:2. Wtedy jednak Brady Tkachuk i Jack Eichel w odstępie 57 sekund zdobyli bramki i odwrócili losy rywalizacji.
W niedzielę odbędą się ostatnie mecze grupowe. W grupie A Szwajcaria zagra z Czechami, a Kanada z Francją. W grupie C Dania zmierzy się z Łotwą, a USA z Niemcami. (PAP)
Wyniki: grupa B tabela: grupa C 1. USA 2 2 0 11-4 6 |








