Zespół Pieśni i Tańca „Lajkonik” powstał w 1991 roku. Przez lata przekształcał się i rozwijał, tak jak ludzie, którzy w nim działali. Zmieniali się dyrektorzy, instruktorzy i pokolenia tancerzy, ale miłość do polskiego folkloru pozostała.
Wspaniała gala z udziałem 400 osób odbyła się w 14 lutego, w sali bankietowej Belvedere Chateau w Palos Hills. W gronie gości honorowych byli między innymi konsul RP w Chicago Regina Jurkowska, Alicja Kuklińska – sekretarz krajowy Związku Narodowego Polskiego (Polish National Alliance, PNA), Mary Środoń – dyrektor krajowy ZNP-PNA, Jolanta Walaszek – menedżer ds. sprzedaży ZNP-PNA, Agnieszka Bastrzyk – prezes Zjednoczenia Polskiego Rzymsko-Katolickiego (Polish Roman Catholic Union of Amercia, PRCUA), dyrektor Muzeum Polskiego w Ameryce Małgorzata Kot oraz dyrektor polskiej szkoły na Trójcowie Maria Baran.
Prowadzące bal Natalia Cisowski i Paula Grzebień, jak przy każdej rocznicy, przedstawiły zebranym kalendarium. Tegoroczna impreza zaczęła się mazurem w wykonaniu grupy reprezentacyjnej zespołu, ale to był tylko przedsmak atrakcji wieczoru, jaki czekały na gości.
Wśród zgromadzonych na parkiecie tancerzy głos zabrała konsul RP w Chicago Regina Jurkowska. – Jestem pełna uznania, że wybraliście taką formę kultywowania kultury polskiej i polskiej tradycji. Jestem dumna, że w ten sposób manifestujecie związek z ojczyzną. Jesteście przepiękną wizytówką polskości tutaj w Stanach Zjednoczonych – podkreśliła konsul generalna.
Sekretarz krajowa ZNP-PNA Alicja Kuklińska w krótkim przemówieniu zwróciła się do zespołu. – W imieniu Związku Narodowego Polskiego pragnę przekazać wyrazy uznania i gratulacje z okazji jubileuszu. Działający przy misji Świętej Trójcy, pod patronatem Związku Narodowego Polskiego Grupa 3241 Lajkonik jest ambasadorem kultury i folkloru nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w Polsce i na całym świecie – wskazała sekretarz ZNP-PNA.
Z okazji jubileuszu Alicja Kuklińska w towarzystwie Mary Środoń i Jolanty Wałaszek wręczyła kierownikowi artystycznemu zespołu Halinie Misterce pamiątkową statuetkę i czek na 6 tysięcy dolarów od Związku Narodowego Polskiego. Natomiast rada zespołu wyróżniła swoich siedmiu tancerzy za ducha polskości i za wieloletnie zaangażowanie w rozwój lajkonikowej rodziny.
Duszpasterskiego błogosławieństwa udzielił zgromadzonym dyrektor zespołu, ks.Robert Będziński SChr, który wznosząc okolicznościowy toast powiedział: – Od ponad trzydziestu pięciu lat „Lajkonik” pełni zaszczytną rolę ambasadora polskości, nie tylko tutaj w Chicago, ale na całym świecie. Naszą dzisiejszą obecnością chcemy podziękować wszystkim, którzy tworzą Lajkonik, jest to potwierdzeniem osiągnięć zespołu i docenieniem lajkonikowej rodziny.
Po przemówieniu księdza dyrektora wzniesiono toast i chóralnie odśpiewano „100 lat” przy okazałym urodzinowym torcie. Następnie po wykwintnym obiedzie na gości czekała niespodzianka. Tancerze Lajkonika zafundowali wszystkim zebranym wspaniały pokaz walca, gorąco oklaskiwanego nawet przez najmłodszych uczestników zabawy. Zanim goście ochłonęli z zachwytu po walcu, tancerze zaprosili do wspólnego poloneza. Dwieście par zatańczyło narodowy taniec. Po tej eleganckiej i wzniosłej chwili nadszedł czas na zabawę w dyskotekowych rytmach, którą poprowadził zespół The Kings.
Jubileuszowa gala to także czas wspomnień i zadumy. Kierownik artystyczny Halina Misterka podzieliła się swoimi przemyśleniami.
– Moim największym szczęściem i osiągnięciem jest to, że wypracowałam wielu wspaniałych tancerzy, którzy przez lata szkolenia, ukończone studia wyższe są wspaniałymi ludźmi. Nie dalej jak pięć lat temu większość moich tancerek z pierwszego składu była w ciąży. Obecnie po pięciu latach ich dzieci tańczą u nas w najmłodszej grupie krakowiaków. Zespół Pieśni i Tańca „Lajkonik” to rodzina. Z tego zespołu wywodzą się cztery królowe Parady 3 Maja. Może być ich więcej. Biorąca udział w tegorocznych wyborach (królowej parady) Pola Kozikowski była także tancerką zespołu. Jedna z nich Monika Zajączkowska, Królowa Parady z roku 2008, tak wspomina swoją przygodę: „Najbardziej w Lajkoniku doceniam przyjaźnie. Poznałam tutaj nie tylko męża, ale przyjaciół na całe życie. Mamy sporo małżeństw w zespole. Moje serce się cieszy, kiedy widzę przyjaciół, z którymi tańczyłam, przyprowadzających swoje pociechy na taneczne zajęcia do zespołu”. Lajkonik to ‘biuro matrymonialne’, które skojarzyło kilkanaście par małżeńskich. Ich dzieci również należą do zespołu. Przez roztańczoną lajkonikową rodzinę w ciągu tych lat przewinęło się ponad pięciuset tancerzy. Chociaż wydorośleli, pozakładali domowe ogniska, zostali rodzicami i dziadkami, to zawsze wspierają swoich młodszych następców na scenie. Ściskają kciuki i biją brawa. Bo jak rodzina, to rodzina, zawsze razem w czasach dobrych czy też złych. Rodzinna jedność to największa siła Lajkonika, która pozwoliła mu przetrwać ponad trzy dekady i dalej się rozwijać. Chociaż w okolicach Trójcowa, siedziby zespołu, nie mieszka już wielu Polaków, to tancerze ich rodziny z pokolenia na pokolenie, jak bociany wracają do gniazda, by kultywować tradycję, polska kulturę, a nade wszystko dozgonne przyjaźnie – podsumowała swoje wystąpienie wzruszona liderka zespołu.
Sobotni bal karnawałowy był również okazją do zebrania funduszy na wyjazd grupy do Polski na Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych w Rzeszowie. Warto wspomnieć, że zespół wielokrotnie koncertował w Polsce, Hiszpanii, Brazylii i innych państwach. Dlatego też odbyła się licytacja wśród gości i była możliwość nabycia pięknych drewnianych ozdób stołowych. Cel był zbożny, więc uczestnicy zabawy nie szczędzili pieniędzy, wyciągając nawet dobrze ukryte zaskórniaki.
Podczas długich dyskusji i wspomnień w kuluarach można było się cofnąć do historycznych początków zespołu, oglądając wystawę fotograficzną, dokumentującą dokonania zespołu. Tegoroczna lajkonikowa biesiada na długo pozostanie w pamięci i sercach uczestników, członków zespołu, jak i też ich opiekunów.
Tekst i zdjęcia: Artur Partyka
[email protected]








