Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Soldier Field – stadion bez Bears, ale nie bez przyszłości?

W czasie gdy Arlington Heights na północno-zachodnich przedmieściach Chicago oraz Hammond w Indianie zabiegają o budowę nowego stadionu dla Bears, władze naszego miasta analizują i planują przyszłość stadionu Soldier Field bez futbolu amerykańskiego. Plan zakłada, że jeśli Bears odejdą, stadion ma nadal zarabiać.
Soldier Field – stadion bez Bears, ale nie bez przyszłości?

Autor: Adobe Stock

101-letni stadion Soldier Field, przy 1410 Special Olympics Drive nad jeziorem Michigan, po odejściu drużyny NFL Chicago Bears miałby stać się całorocznym centrum koncertowym i miejscem dużych wydarzeń specjalnych – wynika z koncepcji rozpatrywanej przez miasto Chicago.

Dystrykt Parków Chicagowskich przedstawił plan modernizacji stadionu wart 630 milionów dolarów. Z tej kwoty 130 mln miałoby zostać przeznaczone bezpośrednio na przebudowę obiektu, w tym na nowy system nagłośnienia, zaplecze techniczne czy garderoby. Pozostałe 500 mln przeznaczono by na infrastrukturę wokół stadionu, w tym poprawę ruchu drogowego i parkingów.

Finansowanie miałoby częściowo pochodzić ze stanowego funduszu na infrastrukturę dróg. Niewykluczone, że część kosztów pokryliby również Bears. Jeśli klub zerwie umowę najmu Soldier Field obowiązującą do 2033 roku, będzie musiał zapłacić około 90 mln dol. kary.

Według analiz przedstawionych przez Illinois Policy, miasto wciąż spłaca 356 milionów dolarów długu związanego z modernizacją stadionu z 2003 roku. Po doliczeniu odsetek całkowity koszt przekroczy prawdopodobnie 500 milionów dolarów.

Spłata zobowiązań opiera się na 2-procentowym podatku hotelowym. Dlatego kluczowym elementem nowej koncepcji jest przekształcenie Soldier Field w całoroczne centrum koncertowe. Duże wydarzenia muzyczne zwiększają obłożenie hoteli, co z kolei generuje wyższe wpływy z podatku hotelowego – a te mogą zostać przeznaczone na dalszą spłatę zobowiązań związanych ze stadionem.

Co ciekawe, Chicago Bears generują dziś mniej niż 20 proc. przychodów obiektu. Reszta to koncerty, mecze piłkarskie, inne imprezy oraz całoroczny parking dla odwiedzających Museum Campus.

Pojawia się też element taktyczny. Obecna umowa zabrania organizowania innych wydarzeń w ciągu pięciu dni przed meczem Bears. Bez drużyny kalendarz staje się nagle dużo bardziej elastyczny. Sierpień i wrzesień – obecnie mocno ograniczone – mogłyby zamienić się w festiwalowy sezon na Soldier Field.

Nie można jednak wykluczać potencjalnej konkurencji. Nowy zadaszony stadion Bears – czy to w Arlington Heights na północno-zachodnich przedmieściach Chicago, czy w Hammond w Indianie – będzie atrakcyjniejszy dla zimowych tras koncertowych i wielkich wydarzeń. Kopuła oznacza większe bezpieczeństwo i stabilność w czasie niesprzyjających warunków pogodowych, a promotorzy imprez zdecydowanie postawią na tę opcję.

Były szef Chicago Park District, David Doig, w rozmowie z Fox 32 przypomniał, że pierwotnie Soldier Field miał być przede wszystkim architektonicznym pomnikiem wojennym i przestrzenią publiczną. W nowej koncepcji pojawił się nawet pomysł stałego Muzeum Weteranów oraz Chicago Sports Hall of Fame, czynnych przez cały rok. To próba powrotu do idei „otwartej przestrzeni publicznej”, a nie wyłącznie stadionu NFL.

Joanna Trzos
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama