Dotychczas jedyny dostępny bilans opisujący irańskie ofiary amerykańsko-izraelskiego ataku został opublikowany przez irańską agencję ISNA i przygotowany przez Czerwony Półksiężyc. Organizacją wyliczyła, że co najmniej 201 osób zginęło, a 747 zostało rannych.
Według agencji prasowej Fars, wybuchy odnotowano w Isfahanie (centralna część kraju), świętym mieście Kom (również centralna część kraju), Karadż na zachód od Teheranu, a także w Kermanszach (zachód) i Sziraz (południe).
W sobotę Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Eksplozje słychać było m.in. w Teheranie, Isfahanie i Komie. Iran w odpowiedzi zaatakował amerykańskie bazy w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie. Netanjahu oświadczył, że atak amerykańsko-izraelski na Iran potrwa tak długo, jak będzie trzeba. (PAP)








