Rzecznik MSZ Maciej Wewiór zapewnił, że państwo robi wszystko, aby polskim obywatelom, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie, pomóc tam na miejscu. Dodał, że osoby te powinny mieć kontakt z liniami lotniczymi, a służby konsularne zapewniają im wsparcie w kontaktach z lokalnymi władzami.
Rzecznik MSZ zaznaczył w niedzielę po południu, że jest przekonany, iż „w momencie, kiedy skończą się działania wojenne, przestaną latać pociski i drony, kiedy będzie to bezpieczne, nasi obywatele wrócą do Polski”.
- Z jednej strony nasza służba konsularna jest w kontakcie z naszymi obywatelami. Z drugiej strony pracuje też z lokalnymi służbami, z lokalnymi władzami. W efekcie na przykład Zjednoczone Emiraty Arabskie zapewniły pobyt i wyżywienie wszystkim ludziom, którzy nie opuścili tego terytorium do czasu otwarcia przestrzeni powietrznej - mówił Wewiór.
Zapewnił, że MSZ robi wszystko, co jest możliwe, aby pomóc polskim obywatelom na miejscu na Bliskim Wschodzie. - Nie ma żadnej możliwości, żeby zorganizować inną pomoc i to jest kwestia całego świata - podkreślił Wewiór. Jak wskazał „problem dotyczy całego świata, bo mówimy o tysiącach ludzi, którzy utknęli tam w regionie i o tysiącach ludzi, którzy mieli loty przesiadkowe”.
- My skupiamy się na obywatelach Polski i żeby nasi obywatele mieli zapewnione bezpieczeństwo tam na miejscu - powtórzył rzecznik MSZ.
Jak mówił za podróż odpowiedzialne są biura podróży i przewoźnicy, a służba konsularna wspiera obywateli i przewoźników w kontakcie z lokalnymi władzami. - Po pierwsze kontakt z liniami lotniczymi i one poprowadzą - dodał Wewiór. (PAP)
Infolinia dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie pod numerem: +48 22 523 88 80.








