Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 2 marca 2026 18:07

Policja w Chicago monitoruje sytuację po atakach na Iran

Departament Policji w Chicago zapewnia, że nie ma informacji o bezpośrednim zagrożeniu dla miasta w związku z rozpoczętymi w sobotę atakami USA i Izraela na Iran oraz irańskim odwetem. Policja podkreśla, że monitoruje uważanie sytuacje, zwłaszcza w rejonie miejsc kultu religijnego. W weekend w centrum naszego miasta odbył się protest przeciwników operacji Epic Fury.
Policja w Chicago monitoruje sytuację po atakach na Iran

Autor: be free - stock.adobe.com

W oświadczeniu opublikowanym w poniedziałek, 2 marca Departament Policji w Chicago (CPD) poinformował, że monitoruje „dynamicznie rozwijającą się” sytuację na Bliskim Wschodzie. Jak zaznaczono, choć obecnie nie ma wiarygodnych informacji wywiadowczych wskazujących na jakiekolwiek zagrożenie w Chicago, służby zwracają szczególną uwagę na świątynie oraz inne wrażliwe obiekty i w razie potrzeby dostosują siły i środki. Policja podkreśla, że nie ma konkretnych zagrożeń, jednak sytuacja wymaga „wzmożonej czujności”.

Napięcie utrzymuje się po weekendowych atakach na Teheran. W sobotę, 28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły uderzenia lotnicze na stolicę Iranu.

Podobne działania prewencyjne podjęto w Nowym Jorku. Tamtejsza policja wzmocniła patrole w pobliżu placówek dyplomatycznych, religijnych i kulturalnych. Według lokalnych mediów zwiększona obecność funkcjonariuszy ma charakter zapobiegawczy i obejmuje m.in. okolice siedziby ONZ oraz miejsca zgromadzeń publicznych.

Tymczasem w Chicago w sobotę wieczorem setki osób przeszły przez centrum, protestując przeciwko decyzji prezydenta Donalda Trumpa o przeprowadzeniu ataku na Iran. Demonstranci zgromadzili się na Federal Plaza przy 100 S. Dearborn St., niecałą dobę po rozpoczęciu nalotów.

Uczestnicy manifestacji krytykowali charakter operacji wojskowej, wskazując, że została podjęta bez poparcia Kongresu i – ich zdaniem – bez zgody amerykańskiego społeczeństwa. Skandowano hasła sprzeciwu wobec finansowania działań wojennych, a w tłumie widoczne były irańskie flagi.

Marsz wyruszył z Federal Plaza, następnie demonstranci przeszli Michigan Avenue, a policja zamknęła część ulic w centrum miasta. Protest zakończył się pod Trump Tower przy 401 N. Wabash Ave., po czym uczestnicy wrócili na Federal Plaza około godz. 7 p.m.

Kolejna większa demonstracja zapowiedziana jest na poniedziałek, 2 marca o 6 p.m. na skrzyżowaniu Ida B. Wells Drive i Michigan Avenue.

W Chicago i na przedmieściach odbywały się też mniejsze zgromadzenia Irańczyków cieszących się z amerykańsko-izraelskiego ataku i mających nadzieję na obalenie reżimu w Teheranie.

(tos)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama