Sędzia federalny w Dystrykcie Północnego Illinois Jeffrey Cummings rozpatrzył indywidualnie 53 sprawy, oceniając, czy funkcjonariusze naruszyli ugodę sądową przy każdym z aresztowań. W orzeczeniu wydanym 27 lutego nakazał zwolnienie 32 osób do południa 5 marca. Pięć kolejnych przypadków wymaga dodatkowej analizy – postanowienie w ich sprawie ma być wydane później.
Prawnicy poinformowali, że co najmniej 11 osób objętych nakazem zwolnienia opuściło już Stany Zjednoczone. Kolejnych 11 osób wciąż przebywa w areszcie. Pozostałe zostały zwolnione, ale na warunkach, które sędzia wcześniej nakazał – m.in. z obowiązkiem regularnego meldowania się u urzędników imigracyjnych i zgłaszania zmian adresu.
Podstawa sprawy to ugoda sądowa Castañon Nava. Reguluje działania ICE (Urzędu Imigracji i Ceł) i Straży Granicznej (U.S. Customs and Border Protection, CBP) w Illinois oraz pięciu innych stanach Środkowego Zachodu. Zasada jest jednoznaczna: bez podpisanego nakazu nie można aresztować imigranta. Wyjątek dotyczy sytuacji realnego ryzyka ucieczki przed uzyskaniem nakazu. To jednak musi być wykazane – z uwzględnieniem takich czynników jak praca, miejsce zamieszkania, więzi rodzinne, wcześniejsza współpraca z agentami czy historia uchylania się od przepisów imigracyjnych.
Wcześniej Cummings nakazał zwolnienie setek osób aresztowanych za „potencjalne” naruszenia ugody. Sąd apelacyjny orzekł jednak, że nie może wydawać zbiorczych postanowień bez indywidualnej oceny każdego przypadku. Stąd obecna analiza.
Dwie kategorie aresztowań, wątpliwe nakazy
Sędzia Cummings rozpatrywał dwie kategorie aresztowań. Pierwsza obejmowała osoby zatrzymane bez jakiegokolwiek nakazu – tu nakazał zwolnienie niemal wszystkich. Druga dotyczyła tzw. nakazów I-200, czyli blankietów wypełnianych przez agentów na miejscu zatrzymania. W tej grupie nakazał zwolnienie ośmiu osób – w przypadkach, gdy rząd nie przedstawił nakazów lub pojawiły się poważne wątpliwości co do ich autentyczności.
Część dokumentów I-200 nie zawierała imienia zatrzymanego. W innych brakowało numeru rejestracji cudzoziemca – unikalnego identyfikatora nadawanego przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS). Zdarzały się też szablonowe opisy sprzeczne z inną dokumentacją lub podważone przez nagrania wideo. W jednym przypadku sędzia stwierdził, że problemy z dokumentem „rodzą pytania o jego autentyczność”.
Przykład: rząd twierdził, że 61-letni mężczyzna próbował uciec przed agentami. Córka zeznała, że ojciec ma poważne trudności z chodzeniem z powodu silnego bólu nogi. Nagranie wideo pokazane w sądzie wskazywało, że mężczyzna szedł wolno i spokojnie z funkcjonariuszami. „Daję wiarę temu, co widziałem na własne oczy” – powiedział sędzia, podkreślając, że rząd nie przedstawił dowodów podważających zapis wideo.
W 10 innych spornych sprawach DHS przyznał, że doszło do naruszenia ugody – po tym, jak pełnomocnik zatrzymanych zażądał nagrań z kamer nasobnych agentów. „To, co napisali, nie jest wiarygodne” – powiedział po rozprawie adwokat Mark Fleming z Narodowego Centrum Sprawiedliwości dla Imigrantów.
Sędzia punktuje DHS
17 lutego sędzia federalny nakazał DHS rozesłanie postanowień wynikających z ugody do wszystkich agentów ICE w kraju, z informacją, że pozostają one nadrzędną zasadą przy aresztowaniach bez nakazu. DHS potwierdził wykonanie polecenia, ale w treści wiadomości wskazał, że dotyczy ono wyłącznie biura regionalnego w Chicago. Pozostałe biura odesłano do wytycznych dyrektora ICE Todda Lyonsa, które obniżają wymogi dotyczące aresztowań bez nakazu.
Podczas rozprawy sędzia federalny zapytał adwokatów reprezentujących DHS: „Czy to wasza praktyka naruszać postanowienia sądu federalnego? Czy sądziliście, że nie zauważę tego sformułowania?”
Główny adwokat rządu James Walker przeprosił i określił sytuację jako nieporozumienie dotyczące zakresu sędziowskiej decyzji. Zapewnił, że rząd nie zamierzał wprowadzać sądu w błąd. Sędzia dał stronom czas na złożenie dodatkowych pism: odpowiedź powodów do 3 marca, replika pozwanych do 6 marca.
Joanna Trzos
[email protected]








