Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (AHA) od wielu lat alarmuje, że u niektórych pacjentów zaburzenia erekcji o rok, dwa lub nawet trzy lata mogą wyprzedzać objawy choroby wieńcowej, takie jak ucisk i ból w klatce piersiowej świadczące o tzw. dławicy piersiowej (angina pectoris). Powodem tego jest niedokrwienie mięśnia sercowego związane z miażdżycą tętnic wieńcowych, czyli chorobą wieńcową.
Najnowsze rekomendacje Amerykańskiego Towarzystwa Urologicznego (AUA) zostały jeszcze bardziej zaostrzone. Sugerują one, że nie jest to tylko wiedza ważna dla lekarza. Jeśli do urologa (lub lekarza innej specjalności) trafi pacjent z zaburzeniami erekcji, to powinien on poinformować go, że jest zagrożony zawałem serca, gdyż rozwija się u niego choroba sercowa-naczyniowa. Następnym krokiem powinna być poszerzona diagnostyka i ewentualnie wdrożenie odpowiedniego leczenia.
Miażdżyca nie ogranicza się tylko do tętnic wieńcowych, czyli naczyń okalających mięsień sercowy i doprowadzających do niego krew. Może występować także w innych tętnicach, na przykład w tętnicach szyjnych lub w tętnicach kończyn dolnych. Rozwija się także w prąciu, powodując z czasem zaburzenia erekcji. Często poprzedzają one zawał serca, gdyż naczynia w nim są drobniejsze i zwykle szybciej przestają być wystarczająco drożne, co objawia się niedokrwieniem i kłopotami ze wzwodem.
Zaburzeniom erekcji sprzyjają te same czynniki ryzyka, które przyczyniają się do chorób sercowo-naczyniowych, w tym zawału serca oraz udaru mózgu. Są to nadciśnienie tętnicze, wysoki poziom cholesterolu we krwi, cukrzyca i otyłość, a także palenie tytoniu, nadużywanie alkoholu oraz nadmierne stresy i niedobór snu.
Zaburzenia erekcji nie zawsze poprzedzają zawał serca. Najbardziej niepokojące są wtedy, gdy się nasilają. Zawsze jednak warto skonsultować się z lekarzem, na przykład z urologiem lub kardiologiem. Dostępne są skuteczne leki na zaburzenia erekcji, zawierające tzw. inhibitory PDE5 (np. sildenafil, tadalafil).
Lekarz może też zlecić inne badania, które wykażą, jakie u danego pacjenta jest ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Najbardziej zagrożeni są mężczyźni, u których występuje kilka czynników ryzyka. Niestety, tylko 15 proc. chorych z zaburzeniami wzwodu szuka pomocy lekarskiej.
W Polsce zaburzenia erekcji występują u 2–3 mln mężczyzn, głównie tych po 50. roku życia. Występują również u młodych mężczyzn, często z przyczyn psychogennych (stres i zmęczenie) lub niekorzystnego stylu życia, nadużywania alkoholu i palenia papierosów.
Zbigniew Wojtasiński (PAP)








