Umówmy się – Wielkanoc smakuje bardzo konkretnie: jajka, majonez, trochę kwaśności, trochę przypraw, coś na ciepło, coś na zimno. I dokładnie to wszystko tu jest, tylko w innej formie. Zamiast kolejnej miski tego samego, masz coś, co smakuje jak żurek, ale działa jak sałatka. Jest świeżej, lżej, ale dalej konkretnie. Taki upgrade, a nie totalna zmiana zasad gry.
To jest ten typ dania, które stawiasz na stole na próbę, a potem okazuje się, że znika szybciej niż klasyki. Pasuje do reszty, nie gryzie się z tradycją, ale robi swoje. I nagle się okazuje, że można zrobić coś znajomego, tylko trochę sprytniej. Bez napinki, bez filozofii, za to z efektem „o, to jest dobre”. I dokładnie o to chodzi. Smacznego!
Składniki:
Sałatka:
1 lb młodych ziemniaków
1 pęczek rzodkiewek (7-8 sztuk)
3 jajka ugotowane na twardo
1 szklanka sałaty (najlepiej mieszanka różnych sałat)
Przyprawy do ziemniaków:
1 łyżeczka papryki wędzonej
1 łyżeczka czosnku suszonego
½ łyżeczki soli
odrobina oliwy
Sos „żurkowy”:
½ szklanki majonezu
1 łyżka musztardy
2 łyżki przyprawy do żurku
Jeśli nie masz gotowej przyprawy do żurku, wymieszaj:
po 1 łyżeczce: czosnku, cebuli, majeranku, pieprzu czarnego
po ½ łyżeczki: soli, mielonego ziela angielskiego, mielonego liścia laurowego
Czas przygotowania: 1 godz.
Czas pieczenia: 25 min
Porcje: dla 4-6 osób
Ziemniaki obierz, wrzuć do osolonej wody i gotuj około 15 minut od momentu zagotowania – powinny być miękkie, ale nadal zwarte. Po odcedzeniu zostaw je na chwilę, żeby dobrze odparowały, bo dzięki temu po upieczeniu będą chrupiące, a nie smutne i wilgotne. Następnie pokrój je w ćwiartki lub grubą kostkę, jeśli są większe.
W misce wymieszaj przyprawy do ziemniaków i obtocz je w tej mieszance na sucho. Przełóż na blachę, skrop delikatnie oliwą i piecz w 375°F przez 25 minut, aż zrobią się złote i lekko chrupiące.
W międzyczasie pokrój rzodkiewki w plasterki, jajka na twardo w ćwiartki, a sałatę porwij na mniejsze kawałki.
W osobnej misce przygotuj sos, mieszając majonez, musztardę i przyprawę do żurku, aż powstanie jednolita, aromatyczna masa.
Do dużej miski przełóż jeszcze lekko ciepłe ziemniaki, dodaj rzodkiewki i sałatę, a następnie całość delikatnie wymieszaj z sosem. Na koniec ułóż na wierzchu ćwiartki jajek.
Kasia Marks

Gotowanie nie od razu stało się moją pasją. Byłam za to radosnym konsumentem pierogów babi Anieli. I pewnie byłoby tak do dziś, gdyby nie opakowanie ryżu i pierwsze kotlety ryżowe (okropne). Tak właśnie zaczęły się moje przygody kuchenne. Ziarno (także ryżu) zostało zasiane i od tamtej pory coraz częściej i coraz śmielej poczynałam sobie w kuchni. Przez lata upiekłam wiele ciast i ugotowałam wiele dań. Zakochałam się w kuchni Indii i basenu Morza Śródziemnego. Ale nadal pozostaję bliska polskiej, domowej kuchni, choć chyba moje pierogi nigdy nie dorównają tym babcinym. Na co dzień jestem mamą nastolatka i pracuję jako redaktor w serwisie internetowym.
Fot. arch. Kasi Marks








