Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 12 kwietnia 2026 22:56
Reklama KD Market

Axios: rośnie napięcie między prezydentem Trumpem a Leonem XIV

Rośnie napięcie między Donaldem Trumpem a papieżem Leonem XIV; źródłem konfliktu jest wojna z Iranem i polityka imigracyjna prezydenta USA - podaje w niedzielę portal Axios, który podkreśla, że staje się to konfrontacją moralnego autorytetu Kościoła z polityczną i militarną potęgą Ameryki.
Axios: rośnie napięcie między prezydentem Trumpem a Leonem XIV
Papież Leon XIV, prezydent Donald Trump

Autor: PAP/EPA/GIUSEPPE LAMIPAP/JIM LO SCALZO

Napięcia między Leonem XIV a Trumpem, to pierwsza tak otwarta konfrontacja między Watykanem a Białym Domem od wielu dekad - podkreśla amerykański portal.

W minionym tygodniu papież wygłosił najbardziej jak dotąd surową opinię na temat polityki prezydenta i powiedział dziennikarzom, że „ataki na infrastrukturę cywilną są wbrew prawu międzynarodowemu i są znakiem nienawiści, podziału, zniszczenia” - przypomina Axios.

Leon XIV odniósł się też do słów Trumpa, który zagroził władzom Iranu, że jeśli nie spełnią jego żądań, to „cała cywilizacja zginie tej nocy”.

„Padła groźba wobec całego narodu Iranu. To jest naprawdę niedopuszczalne” - podkreślił papież.

Krytyczne wobec postępowania Trumpa stanowisko Leona XIV poparli głośno dostojnicy amerykańskiego Kościoła katolickiego, choć zazwyczaj są oni bardziej konserwatywni niż sam Watykan - zwraca uwagę portal.

Kardynał Chicago Blase Cupich oświadczył, że czymś „odrażającym” jest traktowanie przez administrację Trumpa „prawdziwej wojny, z prawdziwymi ofiarami i prawdziwym cierpieniem, jak gry wideo”. Kardynał Waszyngtonu Robert McElroy powiedział publicznie, że wojna z Iranem jest sprzeczna z nauczaniem Kościoła, nie spełnia bowiem kryterium „wojny sprawiedliwej”.

Biały Dom stara się dementować informacje o rosnącym napięciu między prezydentem a Leonem XIV i przypomina, że katolicy poparli Trumpa w wyborach w 2024 roku. Axios zwraca jednak uwagę, że sondaże wskazują, iż poparcie to zdecydowanie maleje.

Przypomina też, że istotnym kontekstem dla doniesień o pogłębiającym się konflikcie Waszyngtonu z Watykanem jest relacja portalu Free Press, który podał niedawno, że w styczniu ówczesny nuncjusz apostolski kardynał Christoph Pierre został wezwany do Pentagonu, co było reakcją na przemówienie Leona XIV do korpusu dyplomatycznego, w którym papież ostrzegał, że „zasada ustanowiona po II wojnie światowej, która zabraniała narodom używania siły w celu naruszania granic innych państw, została całkowicie podważona” i że jest zastępowana „dyplomacją opartą na sile”.

Wiceszef Pentagonu Elbridge Colby miał podczas tej rozmowy stwierdzić, że „Ameryka ma potęgę militarną, by robić cokolwiek chce na świecie” i radził, by Kościół „stanął po jej stronie”. Inny urzędnik amerykański uczestniczący w spotkaniu miał „posunąć się nawet do odwołania się do papiestwa awiniońskiego”, czyli okresu w XIV w., kiedy pod przymusem króla Francji papieże przenieśli się z Rzymu do Awinionu i byli uzależnieni od francuskiej korony. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama