Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 19 kwietnia 2026 04:20
Reklama KD Market

Magyar: Romanowski i Ziobro nie zostaną na Węgrzech długo

Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro nie zostaną na Węgrzech długo - zapewnił w poniedziałek na konferencji prasowej w Budapeszcie Peter Magyar, przewodniczący Tiszy, która po podliczeniu niemal 99 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach uzyskała 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie Węgier.
Magyar: Romanowski i Ziobro nie zostaną na Węgrzech długo
Peter Magyar

Autor: PAP/EPA/TIBOR ILLYES

- Sugerowałem im już wcześniej, żeby nie chodzili do Ikei i nie kupowali mebli, bo nie zostaną tu długo. Węgry nie będą przyjmować poszukiwanych międzynarodowych przestępców - podkreślił Magyar.

Dodał, że liczy na szybkie odbudowanie relacji pomiędzy Węgrami i Polską. Zapowiedział, że uda się do Warszawy na początku maja - będzie to jego pierwsza zagraniczna wizyta w charakterze premiera Węgier.

W jego ocenie jest to nie tylko sprawiedliwe, ale także oczekuje on, że inne kraje europejskie będą ekstradować węgierskich przestępców, nawet politycznych, w ten sam sposób, zgodnie z prawem międzynarodowym i zasadami współpracy europejskiej.

Pod rządami Viktora Orbana b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego b. zastępca w resorcie Marcin Romanowski otrzymali na Węgrzech ochronę międzynarodową. W stosunku do obu polska Prokuratura Krajowa sformułowała zarzuty w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Wobec Romanowskiego warszawski sąd w połowie lutego wydał ponownie Europejski Nakaz Aresztowania; wniosek prokuratury o ENA wobec Ziobry znajduje się w sądzie. Magyar pod koniec lutego br. mówił, że jeśli jego grupowanie wygra wybory, a dwaj politycy PiS będą nadal przebywać na Węgrzech, dojdzie do ich ekstradycji.

Magyar zapewnił, że Węgry znajdą sposób na to, aby ich odesłać, o ile w ogóle przebywają jeszcze w Budapeszcie. Dodał, że liczy na szybkie odbudowanie relacji pomiędzy Węgrami i Polską. Zapowiedział, że uda się do Warszawy na początku maja - będzie to jego pierwsza zagraniczna wizyta w charakterze premiera Węgier.

Według wyników na podstawie niemal 99 proc. przeliczonych głosów TISZA może liczyć na 138 mandatów w 199-miejscowym parlamencie Węgier, co daje jej konstytucyjną większość dwóch trzecich. Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem Viktora Orbana otrzymała 55 mandatów. Do parlamentu wejdzie też skrajnie prawicowy Mi Hazank, który może liczyć na sześć miejsc. W głosowaniu wzięło udział niemal 80 proc. wyborców, czyli prawie 6 mln osób. (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama