Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 14 kwietnia 2026 17:00
Reklama KD Market

Marsz Żywych w hołdzie ofiarom Holokaustu i przeciw antysemityzmowi

Kilka tysięcy osób przeszło we wtorkowe popołudnie w Marszu Żywych z byłego niemieckiego obozu Auschwitz I do byłego Auschwitz II-Birkenau., by uczcić pamięć ofiar Holokaustu oraz zamanifestować sprzeciw wobec antysemityzmu.
Marsz Żywych w hołdzie ofiarom Holokaustu i przeciw antysemityzmowi

Autor: PAP/Jarek Praszkiewicz

W tegorocznym marszu uczestniczył między innymi ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose. Dziennikarzom powiedział, że w byłym obozie Auschwitz był wiele razy. Podkreślił, że jest inspirujące, jak miejsce bezsilności, beznadziei i braku głosu, daje siłę, głos, dumę oraz nadzieję.

Dyplomata opublikował wypowiedź na platformie X – stojąc na terenie Miejsca Pamięci Auschwitz – w której wskazał, że 85 lat temu Żydzi nie mieli żadnej siły, żadnego głosu i przyjaciół, którzy stanęliby po ich stronie. Obecnie mają własne państwo zdolne do obrony. Dzięki niemu mają głos. Mają też wielu przyjaciół, wśród których szczególnym jest prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. - Prawdziwa lekcja Holokaustu, jest taka, że naród żydowski nigdy więcej nie może być pozbawiony siły, by bronić się samemu - wskazał.

W marszu uczestniczyła niewielka grupa muzułmanów z krajów arabskich. Loay Alshareef, Egipcjanin mieszkający w Zjednoczonych Emiratach Arabskich powiedział, że chce pokazać, iż w regionie są muzułmanie pokojowo nastawieni do Izraela.

Wśród uczestników marszu był Bartek, uczeń z Lublina. – W tym miejscu dokonała się wielka tragedia; zwyczajnie nie wiem, co powiedzieć. Wiem, że trafiali tu ludzie w moim wieku, także małe dzieci. Chcę im oddać hołd – powiedział. Jego nauczyciel historii Rafał Paskudzki zaznaczył, że były niemiecki obóz Auschwitz jest miejscem, które robi ogromne wrażenie na uczniach; przygnębiające i smutne, ale też skłania ich do przemyśleń. – W tym miejscu, wśród tych murów, łatwiej o refleksję nad tym, co się tutaj wydarzyło wiele lat temu – dodał.

Na trasie marszu uczestników pozdrawiała grupa Polaków z Ustronia. – Chcemy zamanifestować przyjaźń z Izraelem i szacunek dla tych, którzy zginęli – powiedział Roman Górniok.

Główną uroczystość przed pomnikiem ofiar obozu w byłym Auschwitz II-Birkenau rozpoczął dźwięk syreny i minuta ciszy, która była hołdem dla ofiar. Odczytany został Psalm 94 będący symbolicznym wezwaniem do Boga o sprawiedliwość. Zmówione zostały modlitwy kadisz i żałobna El male rachamim.

Phillis Grennberg Heideman, prezydent Międzynarodowego Marszu Żywych, mówiła do młodzieży, że ich obecność jest świadectwem siły ludzkiego ducha i zaangażowania. – Wierzę, że (...) staniecie się strażnikami pamięci i tymi, którzy rozświetlają przyszłość – mówiła.

Przewodniczący Międzynarodowego Marszu Żywych Shmuel Rosenman przypomniał o 6 mln Żydów zgładzonych w Holokauście. Podkreślił, że to nie tylko historia, ale także ostrzeżenie. Świat znów jest niespokojny, a antysemityzm nie należy do przeszłości. - Dlatego musimy mówić jasno do przywódców świata: to jest wasza chwila. Nie jutro; teraz! Nie tłumaczcie nienawiści. Walczcie z nią. Nie ignorujcie jej. Powstrzymajcie ją – mówił.

Podczas ceremonii na pomniku zapłonęło siedem pochodni, które symbolizują między innymi walkę z antysemityzmem, nadzieję i odrodzenie państwa Izrael. Jedną z nich zapalił ocalały z Zagłady 98-letni Nate Leipciger z Kanady, dla którego był to już 22. marsz. – Nie mieliśmy stąd wrócić, ale z łaski Boga jesteśmy tutaj. Spójrzcie na nas! (…) Nie będziemy więcej ofiarami. Mamy Izrael, który będzie walczył za nas i z nami. Odniesiemy zwycięstwo - podkreślił.

Ostatnim akordem ceremonii był hymn Izraela. Po nim uczestnicy – Żydzi, w tradycyjnych niebieskich kurtkach ortalionowych ze stylizowaną Gwiazdą Dawida, symbolem marszu, często otuleni flagami Izraela i swoich krajów, a także młodzi Polacy, powoli opuszczali historyczne miejsce. Pozostawili tam wiele małych, drewnianych tabliczek symbolizujących macewy - żydowskie nagrobki. Na nich umieszczali nazwiska swoich bliskich, którzy zginęli w Holokauście, lub pokojowe przesłania.

Tegoroczne wydarzenie było mniej liczne niż w poprzednich latach. Z uwagi na sytuację polityczną z udziału zrezygnowały grupy izraelskie; około 1 tys. osób.

Marsz Żywych to projekt edukacyjny, pod auspicjami którego Żydzi z różnych krajów, głównie uczniowie i studenci, odwiedzają miejsca Zagłady stworzone przez Niemców podczas wojny na okupowanych ziemiach polskich. Przemarsz między byłymi obozami w święto Jom Ha-Szoa (Dzień Pamięci o Ofiarach Zagłady) jest kulminacją. Dotychczas trasę między byłymi obozami pokonało ponad 300 tys. osób.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 roku, aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie funkcjonowała także sieć podobozów. Niemcy zgładzili w obozie ponad 1,1 mln osób, z czego około 960 tys. stanowili Żydzi. Polski Żyd Dawid Wongczewski, deportowany 20 czerwca z więzienia w Wiśniczu Nowym, był pierwszą śmiertelną ofiarą obozu. Zmarł w nocy z 6 na 7 lipca 1940 roku. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama