Irlandia objęła prowadzenie w 12. minucie, gdy Emily Murphy z Newcastle United strzeliła w lewy dolny róg bramki i pokonała Kingę Szemik. Piłka przeszła po rękach polskiej bramkarki. Drugi gol padł po rzucie rożnym. Szemik odbiła piłkę po dośrodkowaniu. Przed polem karnym czekała Katie McCabe z Arsenalu Londyn, która lewą nogą uderzyła bez przyjęcia i podwyższyła na 2:0.
- Źle weszłyśmy w mecz. Irlandki wcześnie strzeliły gola - powiedziała piłkarka reprezentacji Polski Wiktoria Zieniewicz w TVP Sport.
Pod koniec pierwszej połowy Paulina Tomasiak dośrodkowała i zanotowała asystę przy golu Tanji Pawollek z Unionu Berlin. Piłka po jej strzale głową odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Sytuacja Polek pogorszyła się w 59. min, gdy Marissa Sheva z Sunderlandu efektownym uderzeniem podwyższyła na 3:1. Ewelina Kamczyk w 78. min posłała długie podanie do Ewy Pajor, a napastniczka Barcelony przelobowała bramkarkę Courtney Brosnan.
- To nie był nasz mecz. Zakładałyśmy sobie coś innego. Realizowałyśmy założenia, ale popełniłyśmy błędy, które zostały bezlitośnie wykorzystane. Irlandki wykorzystały swoje wszystkie sytuacje. Wielka szkoda tych bramek - dodała obrończyni.
- Myślę, że jesteśmy dobrą drużyną. Będziemy walczyć i pokażemy, że to był wypadek przy pracy i stać nas na wiele. Chcemy jak najlepiej zaprezentować się w Dublinie. Mam nadzieję, że przyjdzie wielu polskich kibiców, którzy mieszkają w Irlandii. Będziemy walczyć do samego końca i nie odpuścimy tak łatwo w drugim meczu - zadeklarowała Zieniewicz.
We wtorek holenderskie piłkarki wygrały u siebie z Francuzkami 2:1. Po trzech kolejkach Holandia ma 7 pkt, Francja - 6, Irlandia - 3, a Polska - 1. W sobotę odbęda się mecze czwartej kolejki. Francja podejmie Holandię w Auxerre, a w Dublinie Irlandia zagra z Polską.
Rozgrywki Ligi Narodów kobiet są jednocześnie eliminacjami mistrzostw świata. Bezpośredni awans na przyszłoroczny mundial w Brazylii wywalczą cztery drużyny z Europy, które zajmą pierwsze miejsca w swoich grupach w dywizji A. Pozostałe zespoły wystąpią w dwustopniowych barażach. (PAP)








