Walka o mistrzostwo Polski tradycyjnie jest zacięta i emocjonująca, ale regularnie przypomina „wyścig żółwi”. W tym sezonie przybrało to wręcz niespotykane rozmiary. Tabela jest spłaszczona jak nigdy wcześniej w XXI wieku, na dodatek żadna z drużyn nie ma dwucyfrowej różnicy bramek na korzyść w swoim bilansie (maksymalnie plus dziewięć).
W krajowym rankingu UEFA, obejmującym współczynniki klubów z ostatnich pięciu sezonów w europejskich pucharach, Polska plasuje się obecnie na 12. miejscu. Średnia punktów lidera polskiej ekstraklasy wciąż jednak wypada bardzo blado na tle innych lig w Europie - w sezonie 2025/26 jest wyjątkowo niska.
Znajdujący się na szczycie Lech zgromadził 46 pkt w 28 meczach, zaledwie 13 pkt więcej od... siedemnastej, czyli przedostatniej drużyny. W ubiegłym sezonie prowadzący w tabeli „Kolejorz” osiągnął taki dorobek (dokładnie - 47 pkt) po 23. kolejce, a przecież już wtedy wyglądało to bardzo słabo na tle Europy.
Obecnie do prowadzenia w stawce wystarczyło poznańskiej drużynie wygrać tylko 12 z 28 meczów (ponadto 10 remisów i sześć porażek). Dla porównania, w prezentującej dość podobny poziom lidze czeskiej pierwsza Slavia Praga wygrała 20 z 28 spotkań i nie doznała dotychczas żadnej porażki, co daje 2,43 pkt na mecz.
Najlepszą średnią spośród 20 najsilniejszych lig w Europie mogą pochwalić się liderzy w Niemczech i Portugalii, czyli - odpowiednio - Bayern Monachium oraz FC Porto Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora i Oskara Pietuszewskiego. Ich dorobek wynosi 76 pkt w 29 meczach, co oznacza, że oba zespoły zdobywały dotychczas 2,62 pkt na mecz.
Niewiele ustępuje im Barcelona. Ekipa Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego zgromadziła 79 punktów w 31 spotkaniach - średnio 2,55.
W ligach belgijskiej i austriackiej po sezonie zasadniczym nastąpił podział punktów (podobnie było jeszcze kilka lat temu w Polsce), lecz w poniższym zestawieniu uwzględniono średnią z całego dorobku tamtejszych liderów, odpowiednio - Royale Union SG (2,25) oraz Sturmu Graz (1,77).
Właśnie lider austriackiej ligi - jako jedyny obok Lecha - ma średnią poniżej dwóch punktów na mecz, choć i tak wyższą od lidera polskiej ekstraklasy. We wszystkich pozostałych ligach z czołowej „20” w Europie ten wskaźnik wyraźnie przekracza 2 pkt.
W Norwegii i Szwecji rywalizacja odbywa się systemem wiosna-jesień. W pierwszym z tych krajów rozegrano dotychczas cztery kolejki, a w Szwecji zaledwie dwie, dlatego w obu przypadkach uwzględniono w zestawieniu dorobek mistrzów wyłonionych w końcówce 2025 roku. To norweski Viking Stavanger - 2,37 oraz szwedzki Mjallby AIF - 2,50. (PAP)
20 najlepszych lig w Europie (wg krajowego rankingu z ostatnich pięciu sezonów w rozgrywkach UEFA) 1. Anglia, Arsenal Londyn - średnia 2,19 * - w zestawieniu nie uwzględniono podziału punktów w ligach w Austrii i Belgii |








