Szkoła Alpha, przy 350 East South Water St. w centrum Chicago, oferuje zajęcia w klasach od zerówki do ósmej. Budynek, znajdujący się w dzielnicy Lakeshore East, dawniej był siedzibą szkoły Gems World Academy.
Alpha jest uważana za „pierwszą szkołę AI w Chicago”, lecz wbrew pozorom nie oznacza siedzenia przy komputerze przez cały dzień ani robotów zamiast nauczycieli. Szkoła oferuje wyjątkowy program nauczania, w którym każdemu dziecku przydzielony jest przewodnik („guide”) zamiast nauczyciela. Jego zadaniem jest motywować ucznia, a także zapewnić wsparcie emocjonalne.
W Alpha dzieci uczą się przy komputerze, z wykorzystaniem sztucznej inteligencji przez 1-2 godziny dziennie, opanowując podstawowe przedmioty, takie jak nauki ścisłe, matematyka i czytanie. Po zakończeniu czasu przed ekranem przewodnicy prowadzą warsztaty o różnorodnym charakterze — od wystąpień publicznych, przez programowanie, po edukację na świeżym powietrzu. W szkole Alpha nie ma podręczników ani zadań domowych.
Według szkoły, przewodnikami są osoby dorosłe po studiach, lecz nie muszą mieć wykształcenia pedagogicznego. Jeśli uczeń ma duże trudności z nauką podstawowego programu, szkoła zapewni mu wirtualne spotkanie z „ekspertem akademickim”.
Czesne w chicagowskim oddziale Alpha Schools wynosi 55 tys. dol. rocznie od dziecka, co plasuje szkołę wśród najdroższych w rejonie Chicago. Według strony internetowej, czesne obejmuje szereg atrakcji, w tym wycieczki. W przeszłości uczniowie wyjeżdżali m.in. do Polski, Meksyku oraz na wyścig Formuły 1.
Według założycielki Alpha Schools, Mackenzie Price, uczniowie realizują ten sam program nauczania, co ich rówieśnicy w tradycyjnych szkołach. Jak stwierdziła, system sztucznej inteligencji potrafi precyzyjnie ocenić, co uczeń umie, a czego nie, co jej zdaniem jest korzystne dla przyswajania wiedzy w zakresie podstawowych przedmiotów. Reszty mają nauczyć uczniów przewodnicy, którzy – jak powiedziała – są dobrze opłacani sześciocyfrowymi pensjami.
Price zapewnia, że ludzie-nauczyciele nie zostaną zastąpieni i że to właśnie dzięki nim model szkoły odnosi sukces. Podkreśla, że uczniowie będą mieli możliwość nauki we własnym tempie i na odpowiednim dla nich poziomie.
Badaczka ds. edukacji z Northwestern University, Liz Gerber, stwierdziła w rozmowie z telewizją CBS, że idea szkoły Alpha nie jest do końca nowatorska, a przypomina raczej model nauki Montessori, opierający się na wspieraniu naturalnego rozwoju dziecka i jego samodzielności. Jej zdaniem, wysokie czesne oznacza jednak, że szkoła nie będzie dostępna dla wszystkich dzieci.
Według szkoły, uczniowie Alpha znajdują się w jednym procencie uczniów osiągających najlepsze wyniki na ogólnokrajowych standaryzowanych testach, a ich postępy są średnio 2,6 razy szybsze niż u rówieśników w ogólnokrajowych testach MAP.
Szkoła chce przyjąć 50 uczniów na rozpoczynający się jesienią nowy rok szkolny. Według CBS, zainteresowanie wyraziło obecnie 35 rodzin, a dwóch uczniów jest już zapisanych.
W całym kraju działają obecnie 22 szkoły Alpha, w których uczy się łącznie ponad tysiąc uczniów.
Joanna Marszałek
[email protected]








