Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 16 kwietnia 2026 18:30
Reklama KD Market

Papież Leon XIV, uznany przez prezydenta Trumpa za „bardzo liberalnego”, w Illinois głosował na Republikanów

W obliczu rosnącego napięcia między Waszyngtonem a Watykanem po krytyce przez prezydenta Trumpa papieża nawołującego do pokoju w Iranie, chicagowskie media zainteresowały się poglądami politycznymi Leona XIV, wcześniej zarejestrowanego w stanie Illinois wyborcy Roberta Prevosta. Trump określił papieża Leona jako „bardzo liberalnego”.
Papież Leon XIV, uznany przez prezydenta Trumpa za „bardzo liberalnego”, w Illinois głosował na Republikanów
EPA/GUGLIELMO MANGIAPANE/POOL

Urodzony w Chicago i wychowany w Dolton na południowych przedmieściach papież Leon XIV, zanim stał się przywódcą Kościoła katolickiego, był zarejestrowanym w stanie Illinois wyborcą korespondencyjnym (absentee).

Robert Francis Prevost spędził łącznie ponad 20 lat w Peru, gdzie był misjonarzem, przeorem, a ostatecznie biskupem, uzyskując też obywatelstwo tego kraju. Od 2023 r. biskup Prevost mieszkał w Rzymie, gdzie papież Franciszek wyniósł go do godności kardynała.

Według danych Illinois Board of Elections, do których dotarli dziennikarze śledczy stacji NBC5, Robert Prevost od 14 lat głosuje w Illinois w trybie korespondencyjnym. Zgodnie z rejestrem wyborców powiatu Will, w którym figuruje, przyszły papież pobierał republikańskie karty do głosowania w prawyborach partyjnych w latach 2012, 2014 i 2016.

Dane dotyczące udziału w wyborach i wyboru kartu partyjnej w prawyborach to informacje publiczne zarówno Illinois, jak i w pozostałych stanach – wyjaśnia Matt Dietrich z Illinois State Board of Elections w rozmowie z NBC5.

Pobranie republikańskiej karty do głosowania nie oznacza jednak przynależności partyjnej ani nie ma ma wpływu na głosowanie w listopadowych wyborach powszechnych, gdzie mierzą się ze sobą kandydaci wszystkich partii. W Illinois w kolejnych wyborach głosujący mogą zmieniać zdanie, pobierać karty różnych partii oraz głosować na kandydatów z różnych partii.

Dziennikarze NBC5 ustalili, że Robert Prevost – już jako papież Leon XIV – nie głosował w ostatnich, marcowych prawyborach w Illinois, lecz wziął udział w wyborach prezydenckich w 2024 roku. Jednak informacje o tym, na kogo głosował w wyborach powszechnych nie są publiczne – tylko papież wie, czy oddał głos na Republikanina Donalda Trumpa, który obecnie ostro krytykuje Ojca Świętego.

Na przełomie marca i kwietnia doszło do poważnego konfliktu na linii Waszyngton – Watykan, kiedy to papież Leon XIV skrytykował prezydenta Donalda Trumpa za przeprowadzanie wojskowych ataków na Iran i wezwał do pokoju. W odpowiedzi Trump ostro zaatakował papieża w swoich mediach społecznościowych, nazywając go „słabym w kwestii przestępczości” i „okropnym” w kwestii polityki zagranicznej. Powiedział też dziennikarzom, że papież jest „bardzo liberalny”, nie wykonuje dobrej roboty” i „najwyraźniej lubi przestępczość”. „Nie jestem fanem papieża Leona” – podsumował Trump.

Leon XIV, który w poniedziałek wyruszył w podróż do Algierii, powiedział dziennikarzom, że nie obawia się administracji Trumpa, będzie dalej apelował o pokój i wypowiadał się przeciwko wojnie.

Relacje dyplomatyczne między Waszyngtonem a Watykanem nawiązały się za czasów Jana Pawła II, który jako pierwszy w historii papież w 1979 r. odwiedził Biały Dom, gdzie rozmawiał z prezydentem Jimmym Carterem. Prezydent Ronald Reagan czterokrotnie oficjalnie spotykał się z papieżem Polakiem, co świadczyło o ich serdecznych relacjach. George Bush spotkał się z Janem Pawłem II dwukrotnie, choć papież był krytykiem prowadzonej przez niego polityki, sprzeciwiając się rozpoczęciu pierwszej wojny w Zatoce Perskiej. Bill Clinton czterokrotnie rozmawiał oficjalnie z papieżem. Ich stosunki były napięte, głównie dzięki różnicom w kwestii aborcji i kary śmierci.

Najwięcej spotkań z papieżami – Janem Pawłem II i Benedyktem XVI – odbył prezydent George W. Bush. Papież Polak nie krył oburzenia w związku z rozpoczęciem przez niego kolejnej wojny w Iraku i zaapelował do prezydenta o jak najszybsze zakończenie konfliktu. W 2015 r. doszło do ostatniej wizyty głowy Kościoła katolickiego w Białym Domu, kiedy papież Franciszek spotkał się z prezydentem Barackiem Obamą i jego rodziną oraz wiceprezydentem Joe Bidenem z rodziną.

Prezydent Donald Trump podczas swojej pierwszej kadencji miał bardzo napięte stosunki z Franciszkiem. W 2016 r. papież z Argentyny skrytykował Trumpa za zamiar budowy muru na granicy amerykańsko-meksykańskiej, stwierdzając, że „człowiek, który myśli tylko o budowaniu murów (...), a nie o budowaniu mostów, nie jest chrześcijaninem”. Prezydent określił tę wypowiedź jako „haniebną”. Rok później doszło do ich spotkania w Watykanie, choć było ono chłodne.

Joanna Marszałek
[email protected]


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama