Mimo tego, że uwaga administracji Donalda Trumpa skupiona jest na wojnie z Iranem, w ostatnich tygodniach doszło do eskalacji napięć między Waszyngtonem i Hawaną - podkreśliła gazeta.
Trump zapowiadał, że spodziewa się, iż wkrótce będzie miał „zaszczyt przejęcia Kuby w pewnej formie”. Sugerował, że Kuba „będzie następna” po Iranie i że komunistyczny reżim rządzący Kubą upadnie. Wypowiedziom tym towarzyszy morska blokada wyspy, choć władze USA pozwoliły w ostatnim czasie na dostawy rosyjskiej ropy naftowej przez rosyjskie tankowce.
W wywiadzie dla „Newsweeka” prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel zapowiedział, że jego kraj będzie stawiał opór, jeśli USA rozpoczną atak militarny na wyspę.
USA i Kuba przekazały, że szukają wyjścia z kryzysu, ale nie jest jasne, na ile obie strony są gotowe na kompromis - zauważył dziennik „USA Today”.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








