Przed nią spotkania fazy play in i play off sędziowały Violet Palmer (w latach 2006-2012, dziewięć spotkań) oraz Ashley Moyer-Gleich (dwa mecze w 2024 r.).
- To wielki zaszczyt. Nie mogłabym być bardziej podekscytowana i gotowa, by dać z siebie wszystko. Z myślą, że robię to dla wszystkich kobiet, które pójdą w moje ślady i wszystkich małych dziewczynek, które na razie będą oglądać mecze play off - powiedziała Sago, która jest piątą kobietą pracującą w NBA.
Jej ojciec był sędzią koszykówki akademickiej. Sago nie ukrywa, że chciałaby, aby w przyszłości więcej kobiet prowadziło mecze.
- Mam nadzieję, że to się stanie normą. Jeśli potrafimy wykonywać dobrze swoją robotę i ciężko pracować, to nie różnimy się niczym od mężczyzn w tym zawodzie. Nie chcę być znana jako piąta kobieta zatrudniona w historii NBA. Wiem o tym, ale to nie ma znaczenia, bo wszyscy jesteśmy tacy sami i wykonujemy tę samą pracę - dodała.
Na zapleczu ligi NBA - w G-League pracuje obecnie Paulina Gajdosz z Nowego Sącza, która otrzymała także ostatnio nominację na mistrzostwa świata koszykarek, które odbędą się w Berlinie (4-13 września). (PAP)








