Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 16 kwietnia 2026 19:46
Reklama KD Market

Olympus Rally kolejnym wyzwaniem Patricka Gruszki

W najbliższy weekend odbędzie się trzecia eliminacja rajdowych mistrzostw USA. Tym razem 98 kierowców, wśród których jest także Patrick Gruszka, będzie rywalizować w Olympus Rally nieopodal Seattle w stanie Waszyngton. 22-latek z Chicago startujący z pilotem Florianem Barralem na 2025 Hyundai i120 po rozegraniu rajdow Sno*Drift i 100 Acre Wood zajmuje w klasyfikacji generalnej trzecie miejsce, tracąc do lidera Travisa Pastrany 14 punktów i drugiego Marka Piątkowskiego pięć.
Olympus Rally kolejnym wyzwaniem Patricka Gruszki
Patrick Gruszka powalczy w Olympus Rally o kolejne punkty rajdowych mistrzostw USA

Autor: Facebook/Green APU

Kierowcy od piątku po południu do niedzieli będą mieli do pokonania 18 odcinków specjalnych o łącznej długości 200 mil. Organizowany w lasach Półwyspu Olympic rajd, na który zjeżdżają zawodnicy z całego świata, przesiąknięty jest 40-letnią tradycją, pięknem natury i pełnią emocji. Słynie z długich i krętych odcinków specjalnych, niekiedy liczących ponad 20 mil, które stanowią prawdziwy sprawdzian wytrzymałości zarówno dla kierowców, jak i samochodów.

Zdaniem wielu ekspertów, tegoroczny Olympus Rally będzie największym wydarzeniem w historii amerykańskich rajdów od czasu, gdy w 1988 roku z USA wycofały się Rajdowe Mistrzostwa Świata (WRC).

“To jedyny rajd rozgrywany na Zachodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych” – mówi Patrick Gruszka. “Startowałem w nim już kilka razy i nie ukrywam, że jest nie tylko jednym z najtrudniejszych amerykańskich rajdów, również co roku znakomicie obsadzony. Tak będzie i tym razem. Swój udział potwierdzili trzykrotny wicemistrz świata WRC Jari-Matti Latvala z Finlandii. Do rywalizacji powraca broniący tytułu Brandon Semenuk,który nie brał udziału w dwóch pierwszych eliminacjach w Michigan i Missouri. Będzie też lider klasyfikacji generalnej Travis Pastrana. Rywalizacja z tak utytułowanymi kierowcami jest dla mnie bezcenną wartością i dodatkową motywacją. Zrobię wszystko, by dotrzymać im tempa, choć zdaję sobie sprawę z tego, że będzie to niezmiernie trudne zadanie. Już od kilku dni przebywam na miejscu, dokładnie analizując trasę i robiąc jej opis. Wierzę w swoje możliwości i moc mojego samochodu, który jest znakomicie przygotowany i nie powinien mnie zawieść” – dodaje najlepszy polonijny kierowca rajdowy.
Wspomniany Brandon Semenuk, zasiadając tym razem za kierownicą Forda Fiesty, twierdzi, że Olympus to bez dwóch zdań najlepszy rajd w Ameryce.

“Jeszcze w styczniu myślałem o wynajęciu samochodu na start w rajdzie w Ameryce i od początku było dla mnie jasne, że musi to być właśnie Olympus. To wydarzenie o ogromnym znaczeniu, zwłaszcza w kontekście 40. rocznicy rajdu z 1986 roku. Na tych trasach trzeba jechać na absolutnej granicy, w każdym miejscu zachowując pełną determinację i naprawdę maksymalnie cisnąć, by wykręcić dobre czasy” – podkreśla Kanadyjczyk, który w barwach Subaru nie tylko wygrywał przez ostatnie cztery lata Olympus Rally, ale także cztery razy z rzędu zdobywał mistrzostwo USA.
Z kolei Jari-Matti Latvala po zeszłorocznych testach w stanach Waszyngton, Ohio i Kentucky, w końcu wyrusza za ocean, by wystartować jako lider zespołu Toyoty.

“Mój pierwszy start w Stanach Zjednoczonych będzie niezwykle ciekawym doświadczeniem. Chcę zobaczyć, jak to wszystko wygląda w praktyce, jacy są kibice, jakie drogi… po prostu wszystko.Nie mogę się doczekać, by je poznać” – powiedział jeden z najlepszych kierowców na świecie.

Latvala miał okazję zwrócić się z prośbą o radę, którą także Patrick Gruszka powinien wykorzystać, czego może się spodziewać w najbliższy weekend do legendarnych wielokrotnych mistrzów świata Markku Aléna i Juhy Kankkunena – bohaterów kultowej i owianej legendą edycji z 1986 roku, do której tegoroczny rajd będzie nawiązywał.

“Markku Alen powiedział mi, że jak trasy będą suche, to muszę pamiętać o bardzo gęstym kurzu. Wtedy jednominutowy odstęp między samochodami to za mało. Gdy robi się sucho i mocno kurzy, potrzebne są dwie, a nawet trzy minuty odstępu. To była z jego strony naprawdę trafna uwaga. Natomiast Juha Kankkunen opowiadał mi o wspaniałych odcinkach specjalnych, przepięknych krajobrazach i niezapomnianej atmosferze rywalizacji. Obaj mają z tym rajdem bardzo miłe wspomnienia” – dodał trzykrotny wicemistrz świata WRC.

Dariusz Cisowski

[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama