Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 16 kwietnia 2026 15:27
Reklama KD Market

Media: administracja Trumpa chce, by zakłady motoryzacyjne dołączyły do produkcji uzbrojenia

Administracja prezydenta Donalda Trumpa chce, by amerykańscy producenci, w tym z branży motoryzacyjnej, odgrywali rolę w produkcji uzbrojenia - napisał w środę „Wall Street Journal” („WSJ”). Według źródeł gazety rozmowy z przedstawicielami firm rozpoczęły się przed wojną przeciwko Iranowi.
Media: administracja Trumpa chce, by zakłady motoryzacyjne dołączyły do produkcji uzbrojenia

Autor: Adobe Stock

Wysokiej rangi przedstawiciele Departamentu Wojny prowadzą rozmowy o produkcji broni i innego zaopatrzenia wojskowego z kierownictwem kilku firm, w tym General Motors i Ford Motor - przekazały źródła „WSJ”.

Pentagon chciałby, żeby firmy wykorzystały swoich pracowników i zdolności produkcyjne do zwiększenia produkcji broni i innego sprzętu na tle malejących zapasów w związku z wojnami na Ukrainie i w Iranie.

Informatorzy „WSJ” przekazali, że rozmowy miały charakter wstępny i wielowątkowy oraz rozpoczęły się przed wojną przeciwko Iranowi, którą Izrael i USA rozpoczęły 28 lutego.

Przedstawiciele resortu obrony mieli powiedzieć, że amerykańscy producenci mogą być potrzebni do wsparcia firm z sektora obronnego. Mieli też pytać, czy przedsiębiorstwa te mogłyby szybko przestawić się na pracę w tym sektorze. Urzędnicy argumentowali, że zwiększenie produkcji broni to kwestia bezpieczeństwa narodowego.

Urzędnik z Pentagonu zaznaczył, że resortowi zależy na szybkim rozszerzeniu bazy przemysłu obronnego i chce wykorzystać w tym celu wszelkie dostępne rozwiązania.

Administracja Trumpa zwracała się do amerykańskich producentów samochodów już w przeszłości. GM i Ford nawiązały współpracę z firmami z branży medycznej, aby wyprodukować respiratory na początku pandemii COVID.

Dziennik przypomniał, że podczas II wojny światowej producenci samochodów z Detroit wstrzymali produkcję aut, przestawiając się na bombowce, silniki lotnicze i ciężarówki.

Jak ujawnił na początku miesiąca Biały Dom, prezydent Donald Trump proponuje, by w przyszłym roku fiskalnym wydatki obronne sięgnęły kwoty 1,5 biliona dolarów, czyli o 42 proc. więcej niż w roku fiskalnym 2026. Propozycja zakłada 1,1 bln dol. dla Pentagonu oraz 350 mld dol. m.in. na krytycznie ważne uzbrojenie i wysiłki mające na celu rozbudowę przemysłu obronnego. Jednocześnie Trump chciałby, żeby wydatki na cele niemilitarne spadły o ok. 10 proc. Byłby to największy budżet na cele militarne we współczesnej historii. Proponowany przez Trumpa budżet musi zaakceptować Kongres.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama