W niedzielę, 12 kwietnia w Domu Podhalan w Chicago Zarząd Główny Związku Podhalan w Północnej Ameryce (ZPPA) wraz z Komitetem Imprez po raz kolejny zorganizował coroczny Konkurs na Zbójnika Roku. Jest to jedno z najbardziej barwnych i lubianych wydarzeń w kalendarzu wydarzeń polonijnych, którego początki sięgają 1984 roku. Pękająca w szwach sala bankietowa pulsowała śpiewem, muzyką i miarowym stukotem kierpców, a atmosfera niosła dumę, wzruszenie i poczucie wspólnoty. Najliczniej zasiedli w niej rodzice, dziadkowie i krewni kandydatów, przyjaciele, znajomi, reprezentanci poszczególnych oddziałów ZPPA oraz oddani sympatycy Podhala. Zebranych powitała wiceprezes ds. kultury ZPPA Karolina Strzelec-Stafiera, która przedstawiła program spotkania podkreślając, że wydarzenie ma nie tylko charakter rozrywkowy, ale też wychowawczy – pomagając młodym góralom kultywować tradycję i tożsamość w nowym kraju

Jan Król, prezes ZPPA, wyraził radość i dumę z faktu, że w szeregi organizacji wstępuje coraz więcej młodych ludzi, którzy z entuzjazmem i zaangażowaniem uczestniczą w działalności organizacji. Podkreślił, że jest to wyrazem pracy rodziców i rodzin, które z poświęceniem troszczą się o patriotyczne wychowanie młodego pokolenia oraz pielęgnowanie tradycji i wartości. W swoim wystąpieniu mówca złożył serdeczne podziękowania i wyrazy uznania wszystkim rodzicom, opiekunom, instruktorom i nauczycielom, których trud i zaangażowanie sprawiają, że organizacja jest dynamiczna i stale się rozwija.
Konkurs Wybory Zbójnika 2026-27 prowadzili Natalia Król-królowa ZPPA i Stanisław Skupień, instruktor zespołu „Ślebodni”.
Przed rozpoczęciem rywalizacji uczestnicy opowiedzieli publiczności o swoich pasjach, dokonaniach i ambicjach oraz przedstawili swoje partnerki do tańca. Nad prawidłowym przebiegiem konkursu czuwał komitet sędziowski pod przewodnictwem Mariana Bryji. W jego skład wchodzili Stanisław Bobak-Koziar, Piotr Łapka, Jacek Zieliński oraz Andrzej Para, który pełnił funkcję męża zaufania.
W zmaganiach wzięło udział jedenastu młodych górali, którzy w trzech kategoriach wiekowych – do 12 lat, od 13 do 17 lat i od 18 lat wzwyż – rywalizowali o tytuły Honielnika, Kandydata na Zbójnika oraz Zbójnika. Dodajmy, iż honielnik w gwarze podhalańskiej to najniższy stopniem pomocnik pasterski, często przyuczający się do zawodu juhasa.

Uczestnicy rywalizacji musieli wykazać się nie tylko siłą i zwinnością w piłowaniu drewna, siłowaniu na ręce czy pompkach, ale także muzykalnością, wyczuciem rytmu, znajomością góralskich tradycji oraz iskrą humoru. Komisja sędziowska oceniała m.in. wykonanie przyśpiewek i tańców góralskich, czystość gwary góralskiej. Kandydaci musieli zaśpiewać, zatańczyć po góralsku w tańcu solowym i ze swoją partnerką, zanucić piosenkę zbójnicką i zatańczyć „zbójnika”, wystąpić na „pnioku”, zadąć w róg i… zagwizdać. W kategorii „mam talent” uczestnicy demonstrowali swoje umiejętności w grze na skrzypcach, fujarce i akordeonie, recytowali wiersze, i opowiadali historie z życia górali.
Zawodom towarzyszyły dźwięki kapeli góralskiej i gorący aplauz publiczności, która dopingowała swoich faworytów.
Przed ogłoszeniem wyników zmagań przed publicznością wystąpili ubiegłoroczni laureaci konkursu. W swoich wypowiedziach podkreślali, jak ważną rolę w ich życiu odegrały zdobyte tytuły – dzięki nim zyskali wiele nowych znajomości, nawiązali przyjaźnie, poszerzyli swoją wiedzę, odwiedzili ciekawe miejsca. Ustępujący zbójnik Mateusz Skupień wręczył prezesowi Janowi Królowi dwa czeki na 50 tysięcy dolarów każdy. Pieniądze zebrane na zbójnickich posiadach, podczas balów, licytacji, imprez charytatywnych i loterii organizowanych przez członków oraz sympatyków zostaną przeznaczone na zakup działki dla Podhalan i na fundusz stypendialny. Dziękując za ich pracę i wysiłek prezes Stanisław Król i wręczył im pamiątkowe ciupagi.
Po długim oczekiwaniu, które umilała góralska gościnność przy obficie zastawionych stołach z tradycyjnymi potrawami, jury przedstawiło oczekiwane z dużą niecierpliwością wyniki konkursu. W najmłodszych kategoriach tytuły zdobyli: „Kandydat na zbójnika” – 16 letni Darek Kwak i „Honielnik” – 10 letni Filip Janik.

Tytuł Zbójnika Roku 2026/27 wywalczył Andrzej Błachuta, który imponował jurorom pewnością siebie, zręcznością i góralskim temperamentem. Andrzej urodził się w USA i ma 19 lat. Studiuje na DePaul University księgowość i finanse, jest członkiem zespołu Siumni, a jego partnerką w tanecznych zmaganiach była Anna Smetek, Królowa ZPPA z lat 2024-25.
Od swojego poprzednika Mateusza Skupnia otrzymał on insygnia władzy w postaci skórzanego kołpaka. Uroczystego pasowania Zbójnika 2026-27 poprzez dotknięcie ciupagą ramienia zwycięzcy dokonał prezes ZPPA Jan Król życząc mu, aby godnie reprezentował organizację przez następny rok. Cała sala odśpiewała uroczyste 100 lat, zaś Andrzej za sprawą przyjaciół „pofrunął wysoko! pod powale”. Dodajmy, że jurorzy oraz wszyscy uczestnicy konkursu otrzymali pamiątkowe dyplomy i upominki. Ich fundatorami oraz sponsorami całego wydarzenia byli m.in. Zarząd Główny ZPPA, Koło Bustryk, Nasza Unia (PSFCU), sklepy regionalne Pilli i Haft Atelier, Cliffside Resort z Wisconsin Dells, Stanisław Kulawiak – artysta ludowy oraz Adam Stafiera – realtor.

Wybory Zbójnika Roku to nie tylko barwne święto tradycji. Stanowią one współczesne odczytanie dawnych legend: górale promują w ten sposób ducha wolności, rodzinne więzi, wiarę w Boga i gotowość niesienia pomocy słabszym. Tytuł Zbójnika jest nie tylko zaszczytem, lecz także zobowiązaniem do działania dla dobra innych poprzez uczestnictwo w akcjach charytatywnych, wydarzeniach polonijnych, uroczystościach rocznicowych itp. Masowe uczestnictwo w konkursie dzieci i młodzieży, i entuzjazm, z jakim śledziły zmagania swoich rówieśników, pozwala z optymizmem patrzeć na „zbójnicką” przyszłość.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Moniuszko








