Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Ostatnia zagadka mistrza

Życie i twórczość Edgara Allana Poego splotły się w mroczną opowieść, stając się fundamentem dla współczesnego horroru, kryminału i literatury grozy. Urodzony 19 stycznia 1809 roku w Bostonie, od samego początku naznaczony był piętnem tragizmu. Jego rodzice, aktorzy, osierocili go, gdy miał zaledwie dwa lata. Mały Edgar trafił pod opiekę Johna i Frances Allanów z Richmond, co dało mu drugie nazwisko, ale nigdy nie zapewniło pełnego poczucia przynależności do rodziny.
Ostatnia zagadka mistrza
Edgard Allan Poe

Autor: Rufus W. Holsinger/Wikipedia

Mimo że dorastał w dostatku, relacje Edgara z przybranym ojcem były napięte i pełne konfliktów na tle finansowym oraz światopoglądowym. Poe uczył się w dobrych uczelniach, jednak jego studia na University of Virginia zakończyły się skandalem. Zamiast skupić się na nauce, Edgar pogrążył się w długach hazardowych, co doprowadziło do zerwania więzi z Johnem Allanem. Pozbawiony wsparcia, zaciągnął się do armii pod fałszywym nazwiskiem, a później krótko studiował w West Point, skąd został wydalony, co ostatecznie przypieczętowało jego los jako literackiego banity.


 

Światowa sława

Debiutował w 1827 roku tomikiem „Tamerlane and Other Poems”. Poe był jednym z pierwszych amerykańskich pisarzy, którzy próbowali utrzymać się wyłącznie z pisania, co w tamtych czasach oznaczało życie w permanentnym ubóstwie. Przez lata pracował jako redaktor w różnych pismach literackich, zyskując opinię bezlitosnego, ale genialnego krytyka. Jego przenikliwe recenzje budziły postrach, ale też szacunek w świecie literackim.

Prawdziwym przełomem – zarówno artystycznym, jak i osobistym – stało się małżeństwo z jego trzynastoletnią kuzynką, Virginią Clemm. Choć związek ten do dziś budzi kontrowersje, dla pisarza Virginia była muzą i punktem oparcia w niestabilnym świecie. To właśnie w tym okresie powstały jego najsłynniejsze dzieła. W 1841 roku opublikował „Zabójstwo przy Rue Morgue”, wprowadzając postać C. Auguste’a Dupina i tworząc tym samym podwaliny pod gatunek detektywistyczny. Rok 1845 przyniósł mu światową sławę dzięki poematowi „Kruk”. Utwór ten, nasycony melancholią, stał się sensacją, choć autorowi przyniósł zaledwie kilka dolarów zysku.

Życie Poego legło w gruzach w 1847 roku, kiedy Virginia zmarła na gruźlicę. Po jej śmierci pisarz pogrążył się w depresji i alkoholizmie. Jego twórczość stała się jeszcze mroczniejsza, skupiona na tematach przedwczesnego pochówku, śmierci pięknych kobiet i rozpadu ludzkiej psychiki. Nowele takie jak „Zagłada domu Usherów” czy „Serce oskarżycielem” do dziś stanowią niedościgniony wzór budowania napięcia.


 

Urwany ślad

O ile życiorys pisarza były burzliwy, o tyle jego śmierć pozostaje zagadką do dziś. Choć od tamtych wydarzeń minęło ponad 170 lat, historycy, lekarze i biografowie wciąż spierają się o to, co naprawdę wydarzyło się między 27 września a 7 października 1849 roku. To, co wiemy, przypomina fragmenty jednego z jego własnych opowiadań – pełne niedopowiedzeń, majaczeń i tragicznych zbiegów okoliczności.

Jesienią 1849 roku Poe wydawał się być u progu nowego etapu życia. Po trudnych latach po śmierci żony planował ponowne małżeństwo ze swoją młodzieńczą miłością, Sarah Elmirą Royster. 27 września opuścił Richmond w stanie Wirginia, udając się w podróż do Filadelfii i Nowego Jorku, by zredagować tomik poezji i przygotować się do ślubu.

W tym miejscu ślad się urywa. Przez następne kilka dni nikt nie wiedział, gdzie przebywa poeta. Zamiast dotrzeć do celu, niespodziewanie pojawił się w Baltimore. 3 października, w dniu wyborów lokalnych, Joseph Walker, drukarz pracujący dla gazety „Baltimore Sun”, natknął się na mężczyznę leżącego w rynsztoku przed barem Gunner’s Hall. Człowiek ten był w stanie skrajnego wyczerpania, nieprzytomny i – co najbardziej intrygujące – ubrany w cudze, zniszczone i źle dopasowane ubrania. Walker rozpoznał w nim słynnego autora i natychmiast wezwał pomoc.

Poe został przewieziony do szpitala Washington College, gdzie trafił pod opiekę doktora Johna Josepha Morana. Przez kolejne cztery dni pacjent znajdował się w stanie delirium. Miał halucynacje, nieustannie majaczył i nie potrafił wyjaśnić, co działo się z nim od wyjazdu z Richmond. Według relacji Morana wielokrotnie wykrzykiwał nazwisko „Reynolds” – tożsamość tej postaci do dziś pozostaje nieznana, choć spekuluje się, że mógł to być sędzia wyborczy lub znajomy z podróży.


 

Cztery główne teorie

W nocy z 6 na 7 października stan pisarza gwałtownie się pogorszył. Dr Moran relacjonował, że tuż przed śmiercią Poe wyszeptał: „Boże, pomóż mojej biednej duszy”. Zmarł nad ranem, w niedzielę, 7 października 1849 roku. Oficjalną przyczyną zgonu, wpisaną do rejestrów, było „zapalenie mózgu” (congestion of the brain) – termin, który w XIX wieku często służył jako eufemizm dla zgonów związanych z nadużyciem alkoholu. Jednak tak naprawdę przyczyna zgonu pozostaje nieznana, a wokół niej wykształciły się cztery główne teorie, z których żadna nie może być dziś jednoznacznie potwierdzona.

Pierwsza z nich sugeruje, że Poe padł ofiarą tzw. cooping, czyli procederu stosowanego przez gangi wynajmowane przez polityków. W jego ramach porywano przypadkowe osoby, przetrzymywano je w zamknięciu (tzw. coops), upijano lub odurzano narkotykami, a następnie zmuszano do wielokrotnego głosowania w różnych lokalach wyborczych. Aby uniknąć rozpoznania, ofiarom często zmieniano ubrania. Tłumaczyłoby to stan Poego, znalezienie go w pobliżu lokalu wyborczego oraz fakt, że miał na sobie cudzą garderobę.

Faktem jest jednak również to, że Poe przez całe życie zmagał się z problemem alkoholowym. Miał wyjątkowo niską tolerancję – jeden kieliszek potrafił doprowadzić go do stanu całkowitej dezorientacji. Choć przed wyjazdem z Richmond złożył przysięgę abstynencji, niektórzy wierzą, że uległ pokusie podczas podróży, co wywołało delirium tremens prowadzące do śmierci. Z kolei dr Michael Benitez zasugerował w 1996 roku, że objawy Poego – majaczenie, drżenie, hydrofobia – idealnie odpowiadają przebiegowi wścieklizny. Czwarta teoria zakłada, że Poe cierpiał na raka mózgu. 

Tak czy inaczej, prawdy zapewne nigdy się już nie dowiemy.

Andrzej Heyduk


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama