Według zestawień platformy Skyscraper Center, prowadzonej przez Council on Tall Buildings and Urban Habitat (CTBUH), w granicach Nowego Jorku znajduje się około 320–325 takich budynków. W całej Europie jest ich nieco ponad 310.
Do najbardziej znanych nowojorskich wieżowców należą m.in. One World Trade Center oraz Empire State Building. One World Trade Center, wzniesiony na miejscu zniszczonych w zamachach z 11 września 2001 roku wież World Trade Center, pozostaje najwyższym budynkiem w USA. Liczy 541 metrów, czyli symboliczne 1776 stóp wysokości, co stanowi bezpośrednie nawiązanie do roku ogłoszenia amerykańskiej Deklaracji Niepodległości.
Era drapaczy chmur rozpoczęła się w USA pod koniec XIX wieku, a za jeden z pierwszych nowojorskich wysokościowców uznawany jest Tower Building z 1889 roku, liczący 11 kondygnacji.
Według portalu InterestingFacts szacunkowa łączna masa wszystkich budynków Nowego Jorku wynosi około 1,7 bln funtów, czyli ponad 770 mln ton. Naukowcy zwracają uwagę, że ogromny ciężar zabudowy wywiera nacisk na podłoże metropolii, choć obecnie większe zagrożenie dla miasta stanowi wzrost poziomu mórz oraz zmiany klimatyczne.
Najwyższym budynkiem Europy jest obecnie Lakhta Center w Petersburgu, mierzący 462 metry. Kompleks będący siedzibą koncernu Gazprom wyprzedził moskiewską wieżę Federacja i pozostaje najwyższym wieżowcem kontynentu według danych CTBUH i Skyscraper Center.
Najwyższym budynkiem w Polsce jest natomiast Varso Tower w Warszawie. Wieżowiec projektu pracowni Foster and Partners sięga 310 metrów wysokości i jest zarazem najwyższym w Unii Europejskiej.
Jak zauważają eksperci, przewaga Nowego Jorku nad Europą wynika m.in. z odmiennego modelu rozwoju urbanistycznego. Metropolie jak Londyn, Paryż czy Rzym posiadały gęsto zabudowane, historyczne centra na długo przed wynalezieniem konstrukcji stalowych. Współczesna zabudowa wysokościowa jest tam często ograniczana przez rygorystyczne przepisy konserwatorskie i dbałość o zachowanie tradycyjnych panoram miast.
Z danych CTBUH wynika, że więcej drapaczy chmur od Nowego Jorku mają obecnie jedynie chińskie metropolie: Hongkong oraz Shenzhen.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)








