„Nie pozwolimy kartelom, dżihadystom ani rządom, które ich wspierają, bezkarnie spiskować przeciwko naszym obywatelom. Terroryści nie będą mogli znaleźć bezpiecznego schronienia u siebie ani atakować nas z zagranicy” - napisał Trump w 16-stronicoym dokumencie, cytowany przez agencję AP.
Gorka, dyrektor Białego Domu ds. antyterrorystycznych, powiedział że Trump podpisał dokument we wtorek, a robiąc to kierował się zasadą, że Ameryka jako - jak zaznaczył - nasza ojczyzna, musi być chroniona.
„Nasza nowa strategia antyterrorystyczna priorytetowo traktuje neutralizację zagrożeń terrorystycznych na półkuli zachodniej poprzez unieszkodliwianie operacji karteli do momentu, w którym grupy te nie będą w stanie przemycać narkotyków i handlować ludźmi” - powiedział Gorka.
Dodał, że strategia koncentrować się będzie także na identyfikacji i neutralizacji „brutalnych, świeckich grup politycznych, których ideologia jest antyamerykańska, radykalnie progenderowa lub anarchistyczna”. Jako przykład podał Antifę, czyli nieformalny ruch skrajnej lewicy.
„Wykorzystamy wszystkie dostępne nam konstytucyjnie środki, aby zidentyfikować ich w kraju, zidentyfikować ich członków, ich powiązania z organizacjami międzynarodowymi i użyjemy organów ścigania do sparaliżowania ich operacji zanim zdążą okaleczyć lub zabić niewinne osoby” - wyjaśnił doradca Białego Domu.
Zdaniem Gorki priorytety nowej strategii antyterrorystycznej wynikają z prostej matematyki: o wiele więcej Amerykanów zginęło z rąk karteli przemycających narkotyki do amerykańskiej społeczności niż amerykańskich żołnierzy w konfliktach zbrojnych na całym świecie do II wojny światowej.
Gorka podkreślił również, iż jednym z priorytetów strategii jest wywieranie presji na „globalne ruchy dżihadystyczne, w tym atakowanie i niszczenie” takich grup jak Al-Kaida.
Zapowiedział też, że urzędnicy amerykańskiej administracji spotkają się jeszcze w tym tygodniu z przedstawicielami krajów sojuszniczych, aby omówić, jak inne państwa mogą wzmocnić swoje strategie antyterrorystyczne.
„Prezydent jasno dał do zrozumienia, że będziemy oceniać ich powagę jako partnera i sojusznika na podstawie tego, ile wnoszą do współpracy. Dlatego oczekujemy więcej od naszych partnerów na Bliskim Wschodzie i gdzie indziej” - powiedział Gorka. (PAP)








